piątek, 12 czerwca 2009

Pierwsze koty za płoty

Być może ten blog wcale by nie zaistniał, gdyby nie pewna Szydełkowa Czarodziejka, która od pewnego czasu usilnie namawiała mnie na jego założenie. Właściwie to jęczała od czasu do czasu "załóż bloga, no załóż..". Sama jest już doświadczoną blogerką, co mnie i onieśmiela i cieszy jednocześnie, bo jest do czego równać. Mam nadzieję, że będziemy się nawzajem inspirować w dalszym ciągu. I mam też nadzieję, że moja Szydełkowa Czarodziejka nie będzie żałowac, że mnie namawiała ;)

Niniejszym otwieram chyba nowy etap w życiu. Wyszłam zamąż, jestem już dużą dziewczynką. Więc już nie Samena, nie Kasandra, nie syrenka, ale od teraz Srebrna Akacja. Może jestem nią dla mojego męża i mógłby mi ten szczególny wiersz zadedykować. No cóż, myślę, że poziom romantyzmu podnósł się niebezpiecznie. Kolejny post będzie zawierał więcej konkretów ;)

2 komentarze:

  1. Kochana - wspaniale, że się zdecydowałaś! Życzę Ci cudownych wrażeń - odkrywanie uroków blogowania jest wspaniałe :) Jestem pewna, że to będzie niesamowita przygoda :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails