sobota, 2 stycznia 2010

1 stycznia 2010

Jestem z nas naprawdę dumna, nowy rok zaczynamy w dobrym stylu. Kiedy większość populacji dopiero zapadała w fazę snu twardego (we własnym łóżku lub na innych z góry upatrzonych pozycjach), na izbie przyjęć w szpitalu mijała pierwsza faza pandemonium, ordynator zarządzał otwarcie awaryjnego terminala, a mój zapracowany braciszek dochodził do siebie po nocnych walkach na służbie - my już biegaliśmy po mieście korzystając z urokliwej zimowej aury.

Nowy Tomyśl 1 stycznia 2010 wyglądał pięknie, a więc obeszliśmy go wszerz i wzdłuż startując przed południem. Oby reszta roku była równie pozytywna i energetyczna (niekoniecznie w aurze epoki lodowcowej). A to już mostek w Parku:




Rodzice mają dobre sposoby na walkę z mrozem. Aż się cieplutko robi. Na sercu :)





ps. I jeszcze oficjalne podziękowania za super Sylwestra dla gospodarzy i uczestników!  Niestety nie mieliśmy aparatu fotograficznego :|

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails