sobota, 9 stycznia 2010

O pościeli i o dziedziczeniu

Dziedziczeniu zamiłowań, talentów i zdolności manualnych. Szczęśliwie się złożyło, że od urodzenia byłam skazana na rękodzieło. Talenty manualne objawiali członkowie mojej rodziny z obu stron. Z jednej strony Dziadek rysownik, po którym prawie  (słowo "prawie" to z mojej strony asekuranctwo, bo w dorosłym życiu nie widziałam żadnej  jego pracy, kilka tylko pamiętam) nic się nie zachowało... (do przemyślenia dla wszystkich czytających członków rodziny Grrr), z drugiej strony Babunia hafciarka, krawcowa i artystyczna dusza. Tak więc skazana na bycie artystycznie naznaczoną czerpię dziś z tego ogromną radość i mam cudowne wytłumaczenie dla pewnych nieżyciowych zachowań, które mi się zdarzają :)

A żeby uzmysłowić sobie jak wysoko mam postawioną poprzeczkę, wystarczy spojrzeć na pościel, którą zrobiła dla nas osobiście Babunia i którą znalazłam pod choiną. Ręcznie szyte poszwy, ręcznie robione koronki, falbanki i duuużo serca. Pasuje jak ulał do naszej romantycznej sypialni, jest PIĘKNA!






Panie Inżynierze, Niebiański Skoczek dołączył właśnie do klubu śpiących w koronkach. Jestem pewna, że członków jest dużo więcej niż was dwóch, tylko się nie ujawniają ;)



3 komentarze:

  1. Jaka piękna pościel - zemdlałam wewnętrznie :):):) Masz prywatne Niebo, mając taką Babunię...

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mi miło, dzięki! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. przepiękny prezent... pasuje idealnie!
    pozdrawiam cieplutko

    ps.zapraszam po wyróżnienie ;)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails