piątek, 19 lutego 2010

Hiacytny

Nie ma się co rozpisywać - były piękne, pachniały obłędnie, kwitły oszałamiająco. I przekwitły. Kupiłam nowe, sfotografuję jutro. Wciąż czekam na wiosnę.  Poza tym cały tydzień czekałam na weekend i już jest. Dzisiaj czekam na jutro, bo jutro wycieczka do domku i buszowanie po sklepach. Potem będę czekać na kolejny weekend, a  w międzyczasie na wiosnę. Pośród tych oczekiwań kołacze się nigdy nie opuszczająca mnie nostalgia za wydarzeniami z przeszłości (powracająca najczęściej w snach). Mam chyba jakiś problem z teraźniejszością. Nie czekam na urodziny, to na pewno :) Ale Wielkanocy to już się doczekać wprost nie mogę!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails