niedziela, 7 lutego 2010

Rośliny i zmiany

Najpierw o roślinach. Trochę ich przybyło i  wpadłam w taki szał fotografowania ich, że zainspirowało mnie to do stworzenia kilku kompozycji. Pojawiły się więc piękne hiacynty, które umieściłam w różnych pojemnikach i które, mam nadzieję,  niedługo rozkwitną.



Pojawił się bluszcz, który wyglądał tak zdrowo jak na piwniczne warunki, w których był chowany, że wydawało mi się że jest sztuczny, o co się oczywiście kłóciłam z Mamusią Akacji.


No i te właśnie zdjęcia zainspirowały mnie do wprowadzenia radykalnych zmian wizerunkowych bloga, na co nałożyło się kilka powodów. Po pierwsze i najważniejsze - problemy z poprzednim szablonem. Był ładny, ale kiedy pewnego dnia samodzielnie postanowił zmniejszyć czcionkę tekstu i przenieść komentarze nad posta, to trochę się zirytowałam. Szablon miał ewidentnie własny pomysł na estetykę bloga. Poza tym utrudniał dodawanie komentarzy. I ostatecznie: miałam ochotę na jakiś osobisty element wystroju mojego e-pamiętnika. A kompozycja ze zdjęciem babci Pelagii (czy nie sądzicie, że była pierwowzorem dla postaci Jack-Jacka?) świetnie odzwierciedla estetykę mojej duszy.


Miałam nadzieję, że prostota szablonu podstawowego "Minimal" zlikwiduje większość problemów technicznych. Jak widać po wyłączonej opcji "etykieta" (która się jednak wyświetla) - myliłam się ( <-ad. jako, że operacja laparoskopowa na blogu nie odniosła skutku dopuściłam się rozwiązań bardziej radykalnych i po prostu go uśmierciłam, aby wskrzesić go następnie, niczym feniksa. Według zasady starego PC-towca: Jeżeli nic nie działa tak,  jak ustawiono w ustawieniach - RESET! To musi pomóc! I pomogło ;) ).
A więc na koniec i aby we wszystkie serca tchnąć nadzieję, że "ta zima kiedyś musi minąć", zdjęcie mojego balkonowego bukietu z zeszłego roku:




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails