niedziela, 14 marca 2010

Na rezerwie (czyli o dobroczynnym wpływie roślin na samopoczucie)

Trudno mi ukryć to, że już naprawę ciągnę na rezerwie. Jest połowa marca, wczoraj padał śnieg, drugi raz w ciągu zimy zepsuł się samochód. Szlag trafił plan na sielską niedzielę  u rodziców. Staram się nie poddawać, więc wiosnę organizuję sobie sama łapiąc na zdjęciach każdy promyk słońca.


W takie właśnie moje kąciki się wpatruję i trochę mi lepiej :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails