czwartek, 13 maja 2010

Balkon ożywa

Okazało się w tym roku, że kocham bratki, szczególnie w wersji mini. Stoją sobie niewinnie obok foteli wiklinowych na kuchennym parapecie i obłędnie pachną, kiedy jemy obiad na balkonie.


Pierwszy raz tak bujnie zakwitły mi powojniki. Polecam więc tego Sprzedającego :)


Ale jeszcze trochę pracy czeka nas w związku z balkonem. Póki co muszę kupić białą farbę w sprayu i szukam wolnej powierzchni warsztatowej. Klunkiernia odkąd została pomieszczeniem do składowania "instrumentów muzycznych" niestety nie nadaje się na warsztat ;)

2 komentarze:

  1. Piękne bratki!!!Tez bardzo lubię takie miniaturkowe!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bym bardo chciała widzieć jak wy ten obiad jecie na balkonie w strugach deszczu, jakimi nas ostatnio niebiosa raczą ;-]

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails