piątek, 14 maja 2010

Szparagi

Na to czekałam. Jak na prawdziwą nowotomyślankę przystało zamieniłam się ostatnimi czasy w chodzącego szparaga :) Wszystkie sposoby na przyrządzenie tej boskiej rośliny są wspaniałe, ale ta klasyczna z podsmażoną bułką... do tego ziemniaczki z koperkiem, jajko sadzone i maślanka! Jestem w kulinarnym niebie :) Ugotowałam ten obiad mimo, że ledwo się przemieszczałam na linii lodówka -kuchenka  (a to w wyniku jakiegoś niefortunnego schylenia się wczoraj do szuflady). Ale co tam, było warto się pomęczyć.


Zielone szparagi też lubię. Mają wspaniałą konsystencję, nie są łykowate i mają duże główki. No ale nie pachną i nie smakują jak białe. Nie są białymi, to ich główna wada :) Mimo to coś z nimi wymyślę.  Muszę  naładować szparagowy akumulator na cały rok. Tymczasem zachęcam wszystkich, którzy nie są przekonani do szparagów, żeby spróbowali. Wystarczy je obrać przed ugotowaniem - jak marchewkę - i na pewno nie będą łykowate. Enjoy!

6 komentarzy:

  1. (Nie)Takie_Straszne_Jeżyce16 maja 2010 23:52

    Mmmmmm....pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Akacja, my też poszliśmy w szparagowe tango... Zaczęliśmy w piątek od szparagowego lunchu w bistro Rzymianka. To był jednak dopiero początek, bo w sobotę zjedliśmy szparagowe śniadanie, a później szparagowy obiad. Przy okazji obiadu przetestowaliśmy jednocześnie białe szparagi z podsmażoną bułką, zielone z wody i zielone smażone na maśle. Póki co, u nas zwyciężają zielone na maśle, nieznacznie tylko wyprzedzając te białe. Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też już kilka razy wcinałam szparagi w tym sezonie. Uwielbiam je w każdej postaci... pyszne są zarówno na ciepło uduszone na parze jak też na zimno w galarecie. A zupa-krem ze szparagów to już w ogóle rarytas mmmm aż ślinotoku dostaję :-))))

    krasne

    OdpowiedzUsuń
  4. Zjeść Poznań - jak miło że wpadliście do Waszej stałej czytelniczki :) Cieszę się, że nie tylko ja przeżywam tak mocno sezon szparagowy! Jak poznałam Skoczka to nie lubił szparagów, hehe... stare dzieje, nie miał innego wyjścia, jak polubić! Krasne, wczoraj zrobiłam krem ze szparagów, to była komedia. Jak mi wyjdzie jakieś zdjęcie, to opiszę :) Pani z Jeżyc - myślałam o tobie wcinając obiad oczywiście :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jami,jami, też kocham szparagi :) A jeśli chodzi o zupę-krem ze szparagów, to polecam ten przepis: http://www.kwestiasmaku.com/zielony_srodek/szparagi/biala_zupa_szparagowa/przepis.html I do tego grzanki przyprawione czubrycą zieloną :) Mniaaaaaaaaaaaam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też objadam się nimi orgiastycznie ;) Z tym że u mnie w tym sezonie rządzą zielone z bułeczką na maśle :) A białe - jak zawsze w kiszu :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails