środa, 18 sierpnia 2010

Oto kilka powodów...

... dla których marzę o kocie. Fakt, nie jestem może urodzonym hodowcą zwierząt. Moją burzliwą historię związków z gryzoniami opisywałam już na blogu. Historia hodowli psów była jeszcze krótsza. Jakieś 18 lat temu Ola wraz z bratem Michałem wystosowali  takie oto zapytanie: "Mamo, możemy mieć psa?". Mama: "Nie. A poza tym wyobraźcie sobie, że będziecie z nim wychodzić na spacer o 6:30 rano, po ciemku, w zimie, przy -20 st.C". Ja miałam już wtedy bogatą wyobraźnię ;) Jakoś nie powróciliśmy do tematu. No ale kot? Kot to co innego. Posiadanie kota jest moim marzeniem od dawna. Syn II tylko podsyca tę tęsknotę.

Zdjęcia dzięki talentowi i uprzejmości tej oto kociej mamy

Na moje tęsknoty złożył się również ten drobny szczegół, że najseksowniejsza kotka we wsi, jak ją błyskotliwie nazwała moja mała kuzynka, powiła kolejne urocze kocięta...

No i stała się nam we wsi nowina. Matka Kotka nasza najdroższa porodziła Syna! (Syna III Rudego, następcę Syna II Tygryska (osobnik na fotelu powyżej) i chlubnego następcę Syna I Rudego, który zginął śmiercią tragiczną w kwiecie wieku).

A to kandydatka na naszą domową pieszczoszkę. Mam nadzieję, że za 6 tygodni nie okaże się wcielonym kocim szatanem, który nie daje się pogłaskać. Albo że w tajemniczych okolicznościach wyrosły jej jajka ;)



4 komentarze:

  1. (Nie)Takie_Straszne_Jeżyce18 sierpnia 2010 10:44

    A więc mamy coś wspólnego :) moje marzenie o małej piekielnie inteligentnej kociej złośnicy z własnym zdaniem również na razie pozostaje niezrealizowane :) czekam aż się przyplącze, bo to podobno kot musi wybrać człowieka :) ps. więcej zdjęć pieszczocha proszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. trikolorki wystepuje tylko plci zenskiej :) piekna jest :)

    podzrawiam ja & 2koty

    OdpowiedzUsuń
  3. sekutnica - dziękuję za komentarz i fachową wskazówkę :) Nie wiedziałam tego, ale mam zamiar pogłębić wiedzę o kotach - książki zaczynają mi się mnożyć w domu ;)
    Panna z Jeżyc - może byś chciała, żeby cię wybrał jakiś kotek z tego bogatego miotu? ;) Ja już załatwię, żeby się co najmniej trzy rzuciły na Ciebie z miłością ;) Na razie 4 kotki mamy rozdysponowane i zostały jeszcze 2.
    Pozdrawiam serdecznie dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń
  4. (Nie)Takie_Straszne_Jeżyce19 sierpnia 2010 01:57

    Ja poczekam, aż jakaś panna postanowi się przyplątać :) książką służę, jeśli miałabyś ochotę pożyczyć :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails