środa, 15 września 2010

Lato chowam do szafy

I nastrój mam jesienny, jak w wierszu Juliana Tuwima "Wiatr ją prosi"...

***
W dzień jest wietrznie, słonecznie i wrześniowo złociście,
Nocą wiatr ociemniały suche przewraca liście.
Wiatr śpiewak swe tęsknodie zawodzi triste, triste,
O, polonezy żalu - szelestne, posuwiste!
Czasem w szyby uderzy rozpaczliwym porywem,
Jęknie w ramie okiennej przypomnieniem tęskliwem:
"Rozsyp, rozsyp się liśćmi złocistemi po ziemi,
Ja tak proszę, tak płaczę pod oknami twojemi".
Jakieś dzikie pradzieje śpiewa, śpiewa, zamiera,
U szyb wisi, całuje, do pokoju się wdziera.
Potem płacząc opada, zrozpaczony, zmęczony,
Zawierusza się w nocy, bijąc korne pokłony... 
 
 
Zerwaną na wakacjach lawendę ususzyłam i schowałam do szafy, wisi obok letnich sukienek w ślicznych woreczkach od babci. Niech pachnie latem.
 

W domu wrzos i jesień, która przynosi dziwny niepokój. Ale cieszy mnie, bo jest piękna...


2 komentarze:

  1. Piękne zdjęcia ♥
    Taką jesień to ja rozumiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też ;) śpieszmy się kochać jesień, tak szybko temperatura spada!

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails