niedziela, 9 stycznia 2011

Wspomnienie przedostatnie

Chciałabym wiedzieć, czego sobie wtedy życzyłam... I nie, nie pamiętam pierwszych urodzin, ale na swoje szczęście pamiętam bardzo dużo z pierwszych lat życia. Wspomnienie na odwrocie karnetu.


To moja odpowiedź na wyzwanie wspomnieniowe, które stworzyłyśmy z Misią. Tutaj jest jej wspomnienie z Krakowa (było wesoło mimo moich obolałych ósemek, a szczególnie zabawne było kiedy Misia biegała w sandałach, a ja w czapce i rękawiczkach). Raz jeszcze wykorzystałam papier American Crafts "Heart Wave", gdyż jest piękny i go uwielbiam.
***
A jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to kolejny post w moim wirtualnym pamiętniku będzie bardzo życiowy i bardzo wesoły. Bo twórczość moja i męża jest zakrojona na bardzo szeroką skalę ;)

4 komentarze:

  1. W zupełnie innym stylu niż pozostałe ale piękny :) A "lodowy" papier rzeczywiście śliczny! Chyba się domyślam następnego wpisu :)
    Całusy!

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie wychodzi na to, że jednak następna będzie jesień ;) Tak nam wyszło z dzisiejszych konsultacji o poranku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudniasty wpis!!!
    Zgadzam się z Michelle- tak jakby w nieco odmiennej stylistyce ;)
    Sama radość :D i słodycz :P
    :***

    OdpowiedzUsuń
  4. Serdeczne gratulacje ;-) Pierworodne to niezapomniane chwile.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails