poniedziałek, 16 maja 2011

Druga rocznica ślubu

Miała miejsce wczoraj. Kurcze, same ważne wydarzenia w tym maju. Czyżby to przepowiednia jeszcze większych rewolucji? Oby nie! (Spokój mi tam! Meldunek obowiązuje do 6 czerwca!). A więc 2 lata temu 15 maja było bardzo ciepło i bardzo słonecznie, chociaż po raz pierwszy w tym właśnie roku usłyszałam o istnieniu ludowego zjawiska zwanego Zimną Zośką. Pozdrowienia dla wszystkich Zofii :) W ramach prezentu rocznicowego zatankowałam mojemu wybrankowi samochód do pełna. Ma się ten gest! W rewanżu można w bardzo naciąganej interpretacji powiedzieć, że ja otrzymałam nową komódkę. To bardzo naciągane, bo kto się dowiaduje o prezencie, kiedy ten już jest w drodze? ;) No a prawda ogólnie jest taka, że ostatnie kilka miesięcy było nieustającym pasmem podarunków "dla dziecka", które cieszą nas zupełnie jakbyśmy je sobie robili nawzajem. Więc nie ma co przesadzać. Ciągnąc ten wątek można powiedzieć, że w zeszłym tygodniu kupiłam Skoczkowi w prezencie boski wózek do wożenia syna, a on mi kupił naprawdę świetny wózek do wożenia syna ;) 
No a tak całkiem na serio: ręka w górę kto by się nie cieszył z samochodu zatankowanego do pełna! No? Rąk nie widzę! Aha, bo jestem sama w domu... 


Truskawka z naszej plantacji zrobiła nam wspólny prezent i postanowiła dojrzeć.


Podzieliliśmy się nią sprawiedliwie i skonsumowaliśmy komisyjnie. Dziękujemy ci truskawko :)

2 komentarze:

  1. życzę wszystkiego najlepszego z okazji Rocznicy i szczęśliwego roziązania już niebawem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję! (w szczególności za wsparcie "porodowe" ;))

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails