środa, 18 maja 2011

Miś Bożydar

Skoczek podejrzewa go o związki z Politechniką. To przez zamiłowanie do sweterków z łatami na rękawach. Tak w ogóle sweterek był pierwszy. Potem do niego musiałam skroić misia. Miś jest co prawda mocno dwuwymiarowy, ale ma naprawdę dobry charakter i kocha naszego bobasa. Siedzi w łóżeczku od miesiąca i powiedział, że nie wyjdzie do rozwiązania. 


Może w przyszłości porwę się na maskotki bardziej trójwymiarowe, ale bez wykroju na pewno nie będzie to łatwe. Poza tym jakoś tak uroczo wygląda Bożydar z lekko spłaszczonym łebkiem. I twierdzi, że sweterek mu się podoba (no faktycznie gust ma specyficzny, jak ja ;) ).

A jeszcze a propos dopasowywania do siebie różnych dziecięcych elementów, to babci Magdzie udzieliło się szaleństwo Skoczka i do kompletu z tą kurtką znalazła buciki... Is there a doctor in the house?!


Oficjalnie osiągnęłam poziom 100% nasycenia dziecięcymi gadżetami. Marzę obecnie o wielkiej i drogiej skórzanej torebce z fantazyjną podszewką. Dziecko będzie kąpane w misce, bo zabrakło nam weny na wanienkę ;P

3 komentarze:

  1. Misiek jest przeuroczy!!!
    Sama słodycz :))
    Przypomina mi mojego misia z dzieciństwa, który niestety zdezerterował w czasie przeprowadzki kilkanaście lat temu ;)
    :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak Ty to wszystko piszesz to się czuję jakbyś obok mnie siedziała!

    Trzymam kciuki!

    Buciki urocze...nie chcę nic mówić ale z obserwacji wiem że nie ma czegoś takiego jak "100% nasycenia dziecięcymi gadżetami" aahaha
    także...bądź czujna :P

    OdpowiedzUsuń
  3. dżyzas zapomniałam... a Bożydar! no piękny jest! trójwymiar zbędny! ♥

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails