czwartek, 30 czerwca 2011

Skrzat Kajtek


Znaleźliśmy go w lesie pod muchomorem, zabraliśmy do domu i kochamy jak swoje ;)


poniedziałek, 13 czerwca 2011

Kajetan


Słońce wschodzi, głaszcze powietrze.
Dziecko się rodzi. Szumi deszcz.
Kwiat otwiera oczy w ogrodzie.
Zorza wieże złotem okleja.
Ptak ptaka strofuje w gnieździe.
Gwiazda dzień dobry mówi gwieździe
Dziecko się rodzi.
Dziecko się rodzi.
Nasze dziecko się rodzi.
Nadzieja.

K.I Gałczyński z wiersza "Dziecko się rodzi" 

 3 dni

5 dni

 6 dni
Pełne 10 paluszków, policzyłam już w szpitalu

 Pewny chwyt przyszłego tenisisty (zawód wybrany przez dziadka)

 Moi najpiękniejsi mężczyźni

Z ukochaną ba... hmm, żoną dziadka ;) która dla wnuczka przygotowała to piękne łóżeczko:


Żeby tradycji stało się zadość mama musi się pochwalić bobasem. A więc:
imiona: Kajetan Mirosław
urodzony: 06.06.2011 r. o godzinie (uwaga, to nie żart, jest podejrzenie, że położna się zlitowała wpisując godzinę porodu) 5:55 rano.  
waga urodzeniowa: 3015 g
wzrost: 54 cm
nogi: długie!
oczy: oczywiście na razie niebieskie
usta: do całowania
tryb życia: stabilny, na razie się wysypiamy ;) na razie!
IQ: wysokie... ma takie mądre oczy!
najlepszy przyjaciel: zając Humphrey
miejsce urodzenia: Nowy Tomyśl, a dokładnie najstarsza część gmachu szpitalnego, w której urodziłam się ja, moja mama, a teraz i mój syn. Szpitala, do drzwi którego zapukała moja babcia 50 lat temu będąc w ciąży i szukając pracy. Praca była, babcia została ... i od tego czasu ten szpital stanowi istotną część naszego życia. 

zdjęcie użyczone z portalu http://www.nowytomysl.net.pl/

Dziękujemy za wszystkie smsy z gratulacjami i życzeniami! Bardzo, bardzo jesteśmy wdzięczni za pamięć i wsparcie.  Dziękujemy też pani Beacie, położnej, która zagrzewała mnie do walki do samego końca porodu i naszej pani doktor Ewie, dzięki której całą ciążę przeżyłam w ogromnym spokoju i zaufaniu, że wszystko będzie dobrze. 
A rodzicom za opiekę to nie wiem jak będziemy dziękować :*

... a póki co blog przechodzi w stan stand by i trochę to pewnie potrwa. Całą trójką: pozdrawiamy!

środa, 1 czerwca 2011

Z serii "to się nie może wydarzyć"

Za tydzień, dwa... pod warunkiem, że nie będzie przedterminowego porodu, a choroba będzie wygasać w tym samym tempie... to ta cała ospa będzie nawet zabawna. 


 Pozytywne myślenie. Pozytywne myślenie. Pozytywne myślenie...

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails