wtorek, 9 sierpnia 2011

Coś na pamiątkę dla pewnej młodej panienki

Królik z misiem specjalnie dla panny Leny, która dziś kończy trzy miesiące.

Tu w trakcie prac. Z tyłu wzór, oczywiście z magazynu The world of cross stitching.


Haftuję obrazki dla dzieci bliskich memu sercu. A to dziecię? No cóż, toż to brzuchowa siostra mojego Kajetana! Znają się od  pierwszego bicia serca słyszanego z aparatu USG (jeżeli wierzyć w to, że płód może słyszeć). Lena miała się urodzić tydzień przed moim kawalerem, a przyszła na świat prawie równy miesiąc wcześniej. Na szczęście zdążyłam z tym haftem będąc jeszcze w ciąży, bo teraz to sobie mogę co najwyżej wizualizować dwugodzinną sesję hafciarską, z kawką i muzyczką. Ale za to ile innych atrakcji ;)


...a teraz mamy to :) Kajtek, nie bij koleżanki... A tata to nie wiem jak pilnuje córki, skoro ta w tak młodym wieku już sypia na jednej kanapie z chłopakiem. To co to będzie za 16 lat?!

5 komentarzy:

  1. Cudowna pamiątka. Takie "od serca" są najlepsze :))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękny haftowany obrazek!!!
    Cudne, delikatne, pudrowe kolory :D
    :***

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie muszę Ci mówić, że aż oczy wybałuszyłam i pomyślałam "cycki na blogu?" o_O

    ahahaha

    a to "tylko" brzuchole :*:*

    OdpowiedzUsuń
  4. No nie :) Mąż mój stwierdził dokładnie to samo Jaszmurka, ale uznałam że to tylko chora męska wyobraźnia! A jednak nie :D
    Buźka!;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ahahha no widzisz... ja jednak mam za dużo męskich skojarzeń ;)
    pozdrowienia dla męża :D

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails