środa, 3 sierpnia 2011

Zabawki od Jozimamy

Jozimama (szyje sama!) to żywy dowód na to, że dziecko nie koliduje z rękodziełem. Czyli jest jakaś nadzieja ;) Te ręcznie robione zabawki dostaliśmy w prezencie od Jozimamy zaraz po narodzinach potomka. Jestem pod dużym wrażeniem ich jakości i perfekcyjnego wykonania, dlatego chciałabym pokazać je na blogu.Oraz dlatego, że była to przemiła niespodzianka ze strony Ani, koleżanki z pracy :)


W pierwszym miesiącu Kaju był średnio zainteresowany, gdyż głównie spał. Ale w drugim miesiącu to już zupełnie inna sprawa! W żyrafę potrafi się naprawdę długo wpatrywać, co "olimamie" jest bardzo na rękę, bo może na przykład posta na blogu napisać. Kiedy Kajetan wpatruje się w żyrafę, ja wpatruję się w kulę próbując dojść do tego jak można coś tak tak perfekcyjnie zszyć. Ona jest naprawdę idealnie okrągła! Dobrze że nikt mnie nie obserwuje w takich sytuacjach, bo minę mam pewnie też jak dwumiesięczne dziecko. Dobrze, że się nie  ślinię ;)


Polecam stronę Ani: www.jozimama.pl

8 komentarzy:

  1. maly rośnie w oczach :)
    pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochany mały gaduła :*****

    OdpowiedzUsuń
  3. booskie te zabawaki - kto to jest taki zdolniacha?
    krasne

    OdpowiedzUsuń
  4. Mały mówi, że mam przekazać cioci Justynie "Agu gu" (to chyba jakieś wyznanie ;) ) oczywiście już dzisiaj taki grzeczny nie był na spacerze, jak z tobą. To była klasyczna pokazówka :D ale niech mu będzie, jest słodki!
    Gooseberry - pozdrawiamy również!
    krasne - nie wiem czy mogę zdradzać, czy to nie jest jakaś tajemnica chroniona :] ale jak wejdziesz na jej stronkę to na pewno rozpoznasz. Buźka! ps. wieść gminna niesie, że twe dziecko zaczyna się samo przemieszczać, prawda li to?

    OdpowiedzUsuń
  5. Julo turla się we wszystkie strony i coraz odważniej próbuje się przemieszczać ruchem małej gąsienicy po podłodze. Niby na razie po kilka centymetrów - ale pierwszy raz jak znalazłam dziecko w innym miejscu niż je położyłam to był niezły szok :-)
    pozdrawiamy
    krasne

    OdpowiedzUsuń
  6. o rany, ile komplementów :)

    a mały Pan T. jest boski :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jozimamo, prawda jest taka, że jaki się same nie skomplementujemy (my, kobiety), to już nikt nas komplementem nie uraczy ;P liga broni, liga radzi, liga nigdy was nie zdradzi :D

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails