wtorek, 6 września 2011

Cheeky Wipes czyli wielorazowe chustki do mycia bobasa

Gwoli wstępu: opisuję różne gadżety stosowane przez nas przy Kajetanie w nadziei, że może kogoś to zainspiruje, może pomoże dokonać wyboru, a może uda nam się ustrzec przed źle wydanymi pieniędzmi.  Ekspertami nie jesteśmy, ale swoją opinię mamy, więc chętnie się podzielimy.
 ***
Pretenduję do tytułu ekomamy :) Zaczęłam od wprowadzenia orzechów piorących. Nie alergizują, nie podrażniają, zawierają naturalne mydło i nie zanieczyszczają wody chemią. Kajetan nie miał ani razu alergii skórnej, wręcz powiedziałabym że skórę ma wzorową. Ponadto prawdopodobnie jest to rozwiązanie tańsze niż zwykły proszek do prania, ale szczerze mówiąc nie chce mi się tego liczyć. 
Drugi poziom eko-zagłębienia osiągnęłam inwestując w zestaw do mycia Cheeky Wipes. Jest to fantastyczny system, dzięki któremu całkowicie wyeliminowaliśmy jednorazowe chustki do wycierania pupy! Wygląda to następująco:


U nas pojemniki (otwierane poprzez naciśnięcie pokrywki) stoją na przewijaku obok pieluch:


Do pojemnika niebieskiego wkładamy bawełniane chustki zamoczone w wodzie przegotowanej z kilkoma kroplami olejku lawendowego. Po zużyciu (a można nimi myć nie tylko pupę, ale też buźkę i co tylko chcemy) chusteczka trafia do pojemnika zielonego wypełnionego wodą z dodatkiem kilku kropel olejku antybakteryjnego. Pojemnik wyściełany jest siatką ze ściągaczem. Po wypełnieniu pojemnika wyciągam całą siatkę i wrzucam do pralki.


Jestem zachwycona tym systemem. Po pierwsze chustki są nasączone jedynie wodą z olejkiem, a więc Kajtek kolejny raz nie ma doczynienia z żadną chemią. Poza tym nie produkuję kolejnych śmieci, a to jest dla mnie ogromnie ważne! Bardzo ważna jest też wygoda stosowania - sto razy łatwiej wytrzeć ubrudzoną pupę taką bawełnianą ściereczką, która ma dość porowatą strukturę i jest bardzo chłonna niż małą, cienką i śliską chustką jednorazową. Odkąd mamy Cheeky Wipes Skoczek nie ma żadnych oporów przed przewijaniem Kajetana nawet z najgorszego ładunku. Rozmazywanie niemowlęcej kupy po wszystkim przy pomocy chustek jednorazowych definitywnie się skończyło ;) JUPI.
  W zestawie mamy dwa pojemniki, zestaw chusteczek (25 szt.), 2 olejki, siatkę do dużego pojemnika plus woreczki do stosowania chusteczek na wyjazdach. Zestaw kosztuje 185 zł (w wersji z chustkami bawełnianymi, wersja bambusowa jest droższa). Drogo? Niekoniecznie. Przykładowo chusteczki  jednorazowe Huggies kosztują 7 zł za opakowanie. Przy oszczędnym stosowaniu wystarczą na tydzień (przy miesięcznym niemowlęciu należy liczyć 2 op./tydzień). Czyli min. 28 zł na miesiąc. Przy tej częstotliwości Cheeky Wipes zwrócą się po ok. pół roku. A dziecko pieluszkujemy 2 lata, często dłużej, czasami krócej. Oczywiście ktoś może powiedzieć, że do ich prania zużywam wodę i prąd, więc tak szybko się nie zwrócą. A ja na to, że nie ma mocnych - przy niemowlęciu trzeba prać, więc jeden worek chusteczek więcej nie robi różnicy i tak muszę wstawić pranie i tak. Ja mój zestaw kupiłam w sklepie EkoMaluch.

Moja ocena 9/10 (dałabym 10 gdyby same się prały ;)

W ten sposób wielkimi krokami zbliżam się do pieluszek wielorazowych. To nie tetrowe koszmary sprzed lat. Współczesne pieluszki wielorazowe są nowoczesne, a cały system świetnie przemyślany. Na razie robię rozpoznanie, bo wybór jest ogromny. Jedno jest pewne - nie jestem w stanie znieść psychicznie tych ton zużytych pieluch, które obecnie produkujemy. A jak pomyślę ile tego będzie po dwóch latach to ogarnia mnie zgroza. Jestem nastawiona bojowo i nie zamierzam się przyczyniać do zagłady świata tonącego pod stertami "pampersów" :) Poza tym takie pieluchy mają dużo więcej zalet, ale o tym później.

ps. Dmuchamy świeczki, dziś oficjalnie kończymy najtrudniejszy okres niemowlęctwa, czyli 3 miesiące.

18 komentarzy:

  1. BRAWO MAMA OLA!!!! Ja Ci kibicuję, a jak przetestujesz wszystkie gadżety , to przy drugim dziecku pójdę w Twoje ślady! Serio.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dobrze, że Ty pierwsza zostałaś Mamuśką :D Mam zdecydowanie ułatwione zadanie :))))) Bardzo Lubię to ;) buziole dla Pączusia :*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja bratowa używa całego asortymentu wielorazowego dla maluchów - faktycznie pieluchy są prześliczne, tylko właśnie niestety same się nie piorą :/ Minusem jest to, że trudniej jest dobrać dzidziuchowi rozmiar ubranka, bo maluch ma w nich duuużo większą pupę. U nas niestety wielorazówki odpadły w przedbiegach, bo młody zaczyna już chodzić do mini żłobka, a nie chcieliśmy angażować niani w zapieranie i przechowywanie w jej domu brudnych pieluch. Moja bratowa pieluszki kupowała na allu u sprzedającego z Poznania - można podjechać i obejrzeć na żywo. Polecam takie ze zwierzęcymi wzorkami - są przesłodkie :-) Powodzenia!

    Acha z fajnych gadżetów polecam też Doidy Cup - naprawdę sprawdza się rewelacyjnie u Julka, który pije pięknie wodę z takiego kubeczka. Unikamy dzięki niemu wstrętnych kubeczków niekapków, które powodują wady zgryzu i deformują małe buźki. Pozdrawiam, krasne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :) Zaintrygował mnie Doidy Cup, który polecasz. Czy mogłabyś przybliżyć filozofię jego funkcjonalności? Z tego co widzę, to odkryty, zwykły kubek, tylko, ze przekrzywiony :) Rozumiem iż własnie w tej krzywiźnie tkwi klucz, tylko za nic nie mogę skojarzyć dlaczego :) Będę szalenie wdzieczna za wyjaśnienie :)
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Doidy kup polecała moja koleżanka Ania, ale ja ze swojej strony dodam, że jest to bardzo drogi ;) zwykły plastikowy kubek w kopniętym kształcie. Również go nabyłam, ale Kajetan dopiero w wieku 9 miesięcy wykazał jakiekolwiek zainteresowanie (i tak cały płyn lądował na ubranku, na mnie i na podłodze), a dokładnie wczoraj (prawie 11 miesięcy) chwycił kubek rączkami za uchwyty. Czyli tak naprawdę dopiero od miesiąca go stosujemy, ale chyba działa, bo zauważyłam, że Kaj jak tylko znajdzie jakiś plastikowy pojemniczek to przykłada sobie do buzi, jakby pił. Czyli coś tam zakumał ;) Obecnie stosunek płynów połkniętych do rozlanych wynosi 6/4. Są postępy!

      Usuń
  4. Born to be WIIIILLLLLD!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. spoko, dziewczyny, będzie dobrze - jestem nastawiona bojowo :) Jak się nie uda, to nie, umartwiać się nie zamierzam. Ale jak się uda to łohohoho, będę dumna (i bogatsza o jakieś 2 tyś;) Właśnie dzisiaj oglądałam pieluszki jednego producenta z Poz. i kupiłam 2 na próbę. Ogólnie kompletuję pieluszkową wyprawkę różnych producentów, żeby mieć porównanie.
    Bardzo dziękuję Krasne za pomysł z kubeczkiem! uwielbiam takie nowoczesne gadżety. Naprawdę Julek już potrafi z niego korzystać? Rewelacja, na pewno kupię. Nie chciałabym aby Kajtek pił z butelki ze smoczkiem zbyt długo.
    Jurek... si, he is born to be wild ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cześć Olu, tu Sabina z GA (przynajmniej formalnie ja nadal z GA :))).
    Trafiłam na Twojego bloga przez przypadek i stale zaglądam, bo mój Tytus to prawie równolatek Twojego Kajtka (ma 5 miesięcy). Gratulacje - Kajtek jest cudowny!

    My używamy pieluch wielorazowych od kiedy mały skończył 3 miesiące. Używamy w systemie mieszanym - w domu i w dzień wielorazówki, na spacerze i w nocy jednorazówki.

    Nam najbardziej sprawdziły się otulacze http://www.krainapieluszek.pl/index.php?route=product/product&product_id=194 w zestawieniu z wkładami http://www.pieluszkarnia.pl/product-pol-2647--ECOpi-Pieluszka-prefold-z-bawelny-niebielonej.html

    I oczywiście obowiązkowo: wiadro na zużyte pieluszki i worek siatkowy (taki jak na chusteczki, tylko większy), jednorazowe papierki zbierające kupę i proszek dezynfekujący do prania.

    A gdy mamy dość wielorazówek to jedziemy na ekologicznych Babydreamach z Rossmana (mniejsze zło).

    Chusteczki nawilżane zastępuje na kran i umywalka :). Ale tez myślałam początkowo o tych Wipes.

    Uściski i jeszcze raz gratulacje - zarówno Dziecię jak i blog - bardzo udane :)).

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć Sabina :) wygląda na to, że na zeszłorocznej integracji już obie byłyśmy w ciąży (ja o sobie nie miałam jeszcze pojęcia, hihi). Także wiesz, ta z ginem z tonikiem wywijająca na parkiecie to nie byłam ja! to moja siostra bliźniaczka! ;)
    Dziękuję za podzielenie się doświadczeniami pieluszkowymi. Jeden link nie działa, nie może znaleźć produktu, ale jak mi podasz nazwę to sobie znajdę. Ja na razie kupiłam otulacz Flip http://ekomaluch.pl/otulacz-flip-one-size-napy,p1163,l1.html
    Kupiłam też kilka pieluszek typu kieszonka. Prefoldów się trochę boję ze względu na większe skomplikowanie (żeby mi ojciec dziecka nie odmówił przewijania;) ale cena tych wkładów jest tak dobra, że muszę spróbować. Wszelkie rady chętnie przyjmę i raz jeszcze dziękuję za miłe słowa i rady :)
    ps. wiaderko już kupiłam, worek i papierki na kupę też. Jestem uszykowana jak na wojnę, a listonosz niedługo przeze mnie złoży w pracy wymówienie, tak ma mnie dosyć ;P

    OdpowiedzUsuń
  8. Te niedziałający link miał Cię odesłać właśnie do otulaczy Flip, więc świetnego wyboru dokonałaś :).
    U nas większość pieluszkowania to właśnie otulacze Flip (niestety mam ich za mało, bo tylko 2) i prefoldy (mówię Ci - są doskonałe, wkłada się toto do pieluszki prościutko, żadna filozofia, schnie szybko; gdybym jeszcze raz zaczynała przygodę z wielo, to bym tylko prefoldy kupiła). Zamiast prefoldów wkładam czasami tetrę zwykłą, też daje radę.
    Mam też kieszonki i AIO. Są śliczne i wygodne w zakładaniu, ale niestety po zmoczeniu idą całe do prania, nie można ich prać w orzechach, długo schną, dużo miejsca zajmują w szufladzie pieluszkowej. Tych wynalazków używam jako ostatnich, gdy mi wszystkie prefoldy już się zużyją. Ale znam dziewczyny, które tylko na kieszonkach jadą.
    Ostatnio testuję też zestaw wełniane majtki + formowanka. Bardzo OK :).
    Nadal nie opanowałam jeszcze pieluszkowania nocnego (co zrobić, by Tytus nie przesikał pieluszki????). Muszę poeksperymentować z dodatkowymi wkładami chyba.
    Początkowo miałam pieluszkowego fioła, teraz już mi trochę przeszło i zamieniło się w uzależnienie od... kartonowych książeczek dla dzieci :)))). Niebawem bibliotekę dla maluszków otworzę z tym moim księgozbiorem.
    Tymczasem trzymam mocno kciuki za testy pieluszkowe :) I czekam na post o efektach :))))).

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj :) Mam pytanie , na ile czasu wystarcza tak średnio 25 sztuk cheeky'sów? Da się wycyrklować tak, by prać je jednocześnie z pieluchami tzn. 1x na 3 dni?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy od wieku dziecka. Przy mniejszym dziecku, które częściej przewijamy, cheeksy schodzą szybciej. Ale generalnie można przyjąć, że pełen zestaw starcza na 3 dni i ich pranie z reguły wypada mi z pieluchami. Ostatnimi czasy (ostatnie 3 miesiące) zużywam ich dużo mniej, bo mały wymaga rzadszego przewijania. Z drugiej jednak strony cheeky sprawdzają się genialnie przy myciu buźki i rączek po jedzeniu, więc więcej ich zużywam do tego celu. Ale do rzeczy! Ostatnimi czasy i tak przygotowuję ich mniej, około 20, aby pranie wypadało z pieluchami. A jak mi czyste zostaną, to też przerzucam do prania, albo korzystam dalej i wrzucam do pudełka z brudnymi, mimo że nie ma siateczki. Ogólnie: nie warto się o to martwić. Jakieś tam pranie zawsze będzie się szykowało, jak to przy małym dziecku, i cheeky będzie można dorzucić. W tym pełnym zestawie są też takie bombowe woreczki do wożenia cheeky ze sobą. To się również świetnie sprawdza, można zapomnieć o jakichś chemicznych klejących chusteczkach jednoraz. :)

      Usuń
    2. Zapomniałam pozdrowić :)

      Usuń
  10. Ach :D Pozdrowienia- najważniejsze :) Dzięki wielkie za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hejka!

    Tu Maria z Brukseli atakuje. Co wbijam w google jakies zapytanie to laduje u Ciebie na blogu :-) Chcialam spytac o olejek do czystych i brudnych chusteczek. Na jak dlugo tych olejkow starczy?

    Pozdrowionka,
    Maria z Brukseli (ta co niedawno atakowala na maila)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Mario :) Muszę sięgnąć w odmęty pamięci, ponieważ już nie używam chusteczek (pupa w zlewie, tak to się teraz u nas robi), ale pamiętam że starczały na dłuuuugo. Ze trzy miesiące to na pewno. A jak się skończyły, to nie kupowałam oryginalnych, bo po co przepłacać. Kupowałam w aptece naturalne olejki: lawendowy, drzewo herbaciane, cytryna i miksowałam. Tak samo dobre efekty!

      Usuń
  12. Podpisalam sie dwa razy. Wszystko robie w biegu i takie sa tego efekty.

    OdpowiedzUsuń
  13. Hey, mam pytanie... Czym wyróżniają się te pojemniki na chusteczki od innych dostępnych na rynku dopuszczonych do żywności? bo nie rozumiem po co mi cały zestaw jak olejki mogę kupić w aptece za max 8zł, do tego pojemniki do żywności z równie kolorowymi pokrywkami a wybrać tylko chusteczki wielokrotnego użytku.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails