piątek, 2 września 2011

Kosmetyczka dla Justynki

Nadejszła wiekopomna chwila... Wróciłam do rękodzieła :) Na razie jednorazowo, ale jestem pełna nadziei. Dziecko jest coraz bardziej kochane, coraz bardziej samodzielne i coraz bardziej zainteresowane swoimi łapkami oraz próbą ich celowego użycia. To daje w ciągu dnia kilka wartościowych chwil tylko dla mamy (jeżeli mama skutecznie potrafi odgonić myśl o stercie prania w pralce, pełnej zmywarce i istnieniu odkurzacza). Przede wszystkim jednak Kajtuś idzie grzecznie spać po kąpieli i wieczornym karmieniu, a więc wieczory są moje (no przepraszam bardzo, ale pralki na noc wstawiać nie będę... z szacunku do sąsiadów oczywiście ;] ).



Piękny aksamit i zawieszkę "Made with love" kupiłam na Allegro. Podszewka powstała z kawałka satyny. Niech dobrze służy -urodzinowe buziaki Justyś!


ps. leżaczek od cioci robi furorę, a mnie pozwala napisać coś na blogu i zjeść śniadanie. Uehej! Aż się dziecku oczy świecą z zachwytu ( a mnie jak się świecą!:D )


1 komentarz:

  1. Kosmetyczka jest uroczo-boska :)
    skomentowała : szczęśliwa posiadaczka :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails