wtorek, 13 września 2011

Szkoła

Mam 3 miesiące, trzymam głowę i chodzę do szkoły (czyt. zostaję z premedytacją oddelegowany na matę edukacyjną). Mama mówi, że musi mnie na chwilę zostawić w szkole, bo ma coś bardzo ważnego do zrobienia i chwilowo nie może mnie nosić. Potem siada na kanapie i regularnie podnosi do ust pojemnik z takim brązowym płynem, a na kolanach ma taką czarną wielką-jakby-książkę tylko w poziomie ją trzyma. Potem słychać takie regularne stukanie. Mama jest fajna, pozwala mi równe 30 minut łapać latającego koalę i wytrzymuje tyleż samo czasu z melodyjkami, które mi w szkole puszczają. Prosiłem o zmianę repertuaru, ale chyba zinterpretowano to jako wołanie o jedzenie. No dobra, mogę sobie pougniatać łapką dystrybutor z mlekiem, jeżeli tylko wyłączycie melodię "Old McDonald had a farm" ;)


3 komentarze:

  1. maluch sie świetnie rozwija i widać, jak się zmienia :) donoszę, że obejrzałam filmik podsumowujący pierwsze 3 miesiące :) rewelacja!pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo mi miło :) kawy mam cały zapas jakby co ;)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails