Gdyby ktoś się zastanawiał co można robić w domu z 5-miesięczynym dzieckiem, aby kreatywnie wykorzystać czas, to właśnie znalazł odpowiedź. Ładniejsza część naszego tandemu pozuje, starsza i mniej urocza chowa się za obiektywem.
A tak na marginesie, właśnie wykończyłam jeden obiektyw (dobrze, że nie aparat, jak początkowo myślałam). Na szczęście mam jeszcze jeden, stałoogniskowy. Robienie zdjęcia takim obiektywem plus jednoczesne wykonywanie manewru "a kuku" z wyskokiem zza aparatu powoduje, iż obiekt nie zawsze do końca zmieści się w kadrze :)






Czy wspominałam już, że ubóstwiam tego małego Dzikuska? :***** Zdjęcia boskie, a zwłaszcza to ostatnie - full profeska :))) A tak w ogóle to obiekt za obiektywem jest równie uroczy i fotogeniczny jak to małe Cudeńko, które pozuje :) buziole
OdpowiedzUsuń na zawszeNo co ja tu czytam w mailach! Że Sophia mdleje z miłości do pana Kajetana Pączkowskiego, zachwycona jego łysym obliczem i wielorazowymi dzikimi pieluchami, a przez to jej mama nie może spokojnie przemierzyć odległości łazienka-duży pokój bez osuwania się po ścianach? ;) Kawusia dla tej pani raz proszę! I to bez mleka!
OdpowiedzUsuń na zawszeps. Dziękujemy za komplementy! :*
łola, model super !!! (a co to za biały fajny fotel? sama wykańczałaś:)
OdpowiedzUsuń na zawszeHej Martuś, fotel to mój ukochany do czytania i haftowania! zrobię zdjęcie :) osobiście to ja go ino do tapicera zawiozłam, bo pierwotna tapicerka była makabryczna;
OdpowiedzUsuń na zawszeniestety nie ostało mi się zdjęcie tej poprzedniej. Zielony fotel poszedł do pokoju Pączka, a ten duży do kącika czytelniczego. Jest tak duży, że jak Edi w nim usiadła z podkulonymi nogami, to wyglądała dokładnie jak Calineczka (ta z bajki ;)). A właśnie, Edi!!!!! Tęskniem :)
przepiękne zdjęcia:)
OdpowiedzUsuń na zawszeBabcia Stasia zobaczyła zdjęcia i zwariowała :-) Kajetan Pączkowski jest przesłodki!!!
OdpowiedzUsuń na zawszeDzastina