Mimo iż mąż mój twierdzi inaczej - to jest chlebak! Film przekrojowy z kolejnych 3 miesięcy życia Kaja już wysyła się na serwery YouTuba i potrwa to jeszcze jakieś tetrazylion godzin, a ja w tym czasie pochwalę się nową ozdobą mojej kuchni :) Taki piękny emaliowany prezent otrzymałam pod choinkę w tym roku. Tym samym moja kolekcja zabytkowej emalii została powiększona o naprawdę efektowny okaz. Cieszmy się i radujmy z chleba naszego powszedniego! Amen.
czwartek, 29 grudnia 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)




Kochana ja myślałam, że to takie urządzenie ...jeny jak to się nazywało :/ piekło się w tym różne rzeczy.. "prodziż"? czy jakoś tak? ahahaha
OdpowiedzUsuń na zawszeAle chlebak też może być! :D