Ze zwyciężczynią (gratulacje!:)) skontaktuję się za kilka dni, dam jej najpierw szansę odnaleźć się w filmiku :) Uwaga! Reżyseria: Tata Skoczek. Mama Akacja nie odpowiada za żadne dziwne kadry, ucięte głowy itd. Szansa na nakręcenie losowania była tylko jedna. Faktem jest, że nie zamierzaliśmy kręcić Titanica 2, a zamierzaliśmy wylosować nowy dom dla "bombek" i ten cel z powodzeniem zrealizowano! Bawiliśmy się wszyscy świetnie, tak więc mam nadzieję, że nie zawiedziecie mnie kochane dziewczyny przy kolejnej takiej zabawie! Już zaczynam obmyślać kolejną edycję :)
ps. przepraszam za błąd w słowie "zwycięski". Nie przespałam nocy od pół roku. To moje usprawiedliwienie na każdą wpadkę ;)
ps. 2 Wciąż czekamy z Edi na wieści ultrasonograficzne od Dorotki :)
ps. przepraszam za błąd w słowie "zwycięski". Nie przespałam nocy od pół roku. To moje usprawiedliwienie na każdą wpadkę ;)
ps. 2 Wciąż czekamy z Edi na wieści ultrasonograficzne od Dorotki :)



Olek, Ty się lepiej zabieraj za szycie kolejnej porcji bombek. Synowa na Ciebie liczy, tak poza konkursem ;)))) Buziaczki :*;*:*
OdpowiedzUsuń na zawszeHurraaaaaa!!! To ja, to ja, to ja! Mammo, co za emocje! I co za piękny Mikołaj! I te spodenki takie ładne z szeleczkami poprzeczno-wzdłużnymi! I ten Mikołaj przesłodki właśnie mnie wylosował! Nie, no wniebowzięta jestem po prostu całością, losowaniem, filmem i prezentem (adresso me polskie wyślę czem prędzej, jeno nie wiem, na jakiego mailisława). Łysinka Kajtkowa bardzo stylowa, William w jego wieku (heh, jak to brzmi), też miał mniej włosów, teraz mu się sypnęło, więc nazywamy go z miłością "coconut head", bo i kolor się zgadza, i faktura, i nawet takie dwa łyse placuszki (a nie jak w standardzie jedno) z tyłu ma :) Pięknie dziękuję, proszę ucałować ode mnie Mikołaja w te śliczne policzki! Marchewka :)
OdpowiedzUsuń na zawszeW 0:45 słychać beknięcie i smsa :D
OdpowiedzUsuń na zawszeDodajmy, że beka dziecko, a smses przyszedł do mnie. A może odwrotnie? :D
OdpowiedzUsuń na zawszeMarchewko, również bardzo się cieszę! Nie znamy się osobiście, ino z blogów, ale już dawno temu oczarowało mnie oblicze twojego pięknego egzotycznego dziecka, dlatego z przyjemnością wykonam wyrok przeznaczenia, które kierowało rączkami mojego łysego królewicza. Pozdrawiam i zaraz piszę do Ciebie maila!
Gratuluję zwyciężczyni! :) mały Mikołaj, widzę, nie omieszkał wylosowanej kartki władować sobie do paszczy :D pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuń na zawszeTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń na zawszeNa maila właśnie odpisałam! Lezę bawić się z dziecięciem świeżo przebudzonym :)
OdpowiedzUsuń na zawszeja też gratuluję :)
OdpowiedzUsuń na zawszeMikołajowy skrzat niezastąpiony :)
pozdrawiam cieplutko!