poniedziałek, 6 lutego 2012

Najgorszy na świecie film o pieluchach wielorazowych!

To będzie post o tym jak nakręciłam najgorszy na świecie film o pieluchach wielorazowych :D A jakie miałam ambitne plany, łohoho! A plany te były podyktowane absolutną suszą i czarną otchłanią, jaką w tym temacie proponuje polskim mamom YouTube - skarbnica wiedzy wszelakiej. Amerykanki to co innego, one nie dość, że używają pieluch eko bez zażenowania i na wielką skalę, to jeszcze nakręciły o tym setki filmów. A my? Dla nas kilka filmów nakręcił np. sklep pieluszkowy. Hmmm. Pełno w tych filmach fantastycznych treści, napów, rzepów, gumek, ściągaczy, terminów typu One Size, All in One, kieszonek, otulaczy, formowanek... na głowę można dostać! Szczególnie jak biedna mama myśli sobie: Kurcze, spróbowałabym, na pewno dowiem się z jutuba o co w tym wszystkim chodzi. I ogląda taka biedna mama te filmy, mózg jej puchnie, szczęka opada, lico blednie, aż w końcu postanawia jak najszybciej włączyć sobie "Fasolki", żeby się odstresować po tej makabrycznej dawce informacji. I myśli sobie TO JEST TAK SKOMPLIKOWANE, że prędzej wyprodukuję w łazience domowej roboty rakietę i polecę nią w kosmos, niż dowiem się jak naturalnie pieluszkować tego mojego różowego potwora. I tu miałam wejść ja, cała na biało, z boskim filmem  dla normalnych dziewczyn, w którym pokazałabym co dokładnie kupić, jak tego używać i radować się zdrową pupą dziecka na łonie wdzięcznej nam Matki Natury. Hmmmmm... ale ja się chyba nie nadaję do występów przed kamerą :D Oto wynik jednego dnia pracy nad tym wiekopomnym dziełem...


Taaaaaa... no cóż, tego, ekhm. Dobra jestem, nie? Film trwa 8 minut i jedyne czego można się z niego dowiedzieć to to, że mam na imię Ola :D
No to może napiszę dlaczego warto, bo pisanie mi idzie znacznie lepiej. A warto bo:
- bo jest zdrowo dla pupy; - bo małe chłopięce jądra się nie nagrzewają i nie odparzają; - bo kupa mojego dziecka nie wsiąka w ziemię; - bo oszczędzam przy tym ok. 3000 zł; - bo przy następnym dziecku to już w ogóle oszczędzę miliony; - bo kocham wzór w małpki; - bo przestałam kupować krem do pupy bepanthen; - bo jak rozbieram Pączka i widzę go w pieluszce krówce, to jestem posikana z radości; - bo kupowanie kolejnych sztuk do kolekcji to czysta przyjemność; - bo nie zawierają polimerów i dioksyn; - bo do cholery, jak coś co jest płaskie i nie waży (jednorazówka) może wchłonąć 10 l. sików?; - bo nie ścięto żadnego drzewa, aby mój syn mógł zrobić kupę; - bo są też wzory w żyrafki i sówki; - bo jak ja się czasami zsikam w majtki, to też ich od razu nie wyrzucam do śmieci; - bo jak sobie wieczorem usiądę i wkładam wkłady do otulaczy, to mnie to bardzo relaksuje; - bo do wyprodukowania wielorazówki nie używa się ropy; - bo pieluszka "tygrysek", nie była testowana na tygrysach; - bo jak spaceruję po markecie z pełnym wózkiem i zabłądzę w dział niemowlęcy, gdzie jest cała ściana pieluch jednorazowych i uświadomię sobie, że nie muszę ich kupować, to moja dusza zachowuje się wówczas tak:


To by było na tyle :) Jeżeli ktoś byłby zainteresowany tematem, to chętnie odpowiem na wszelkie pytania, rozwieję wątpliwości i podpowiem co robić, żeby się nie narobić ;) Jestem w tym dobra! Mój adres e-mail widnieje na pasku z lewej strony.

I jeszcze szybki przegląd moich polecanek!
Moje ulubione pieluszki z Allegro. (user: lulajbaby_com)
Moja ulubiona pieluszka zagraniczna. (zastrzegam, że zagranicznych mam tylko 3 i jeżeli następne pobiją tę, to dam znać!)
Moje ulubione papiórki do chwytania kupy. (marka: Imse Vimse)
Najlepszy proszek oraz proszek, którego obecnie używam i też jest dobry.
To kilka z moich pieluszek:


Ja używam najbardziej wygodnickiej formy pieluch, czyli tzw. kieszonek (są jeszcze bardziej wygodnickie: bez wyjmowanych wkładów, taki eko - pampers ;)).
Przykładowa pieluszka wygląda tak:


Składa się z nieprzemakalnej, acz oddychającej warstwy zewnętrznej oraz polarkowego wnętrza, które wciąga wilgoć do środka, ale na zewnątrz nie wypuszcza, więc dziecko ma uczucie suchości. Jest też kieszonka, do której wkładamy wkłady:


A tak wyglądają wkłady (te są już wiele razy wyprane):


Ten system został zatwierdzony przez moją małpkę!


Na koniec apel do dziewczyn, które również pieluszkują naturalnie i wiedzą na ten temat więcej niż ja: odezwijcie się proszę i napiszcie co lubicie! Uwielbiam eksperymentować z produktami, których nie znam! :)
Z eko pozdrowieniem! Ola (gdyby ktoś po obejrzeniu filmu nie pamiętał jak mam na imię) i pan Małpka :)

23 komentarze:

  1. Hihi, talent aktorski to masz podobny do mojego kochana :DDD Żyrafki, sówki, taaaa :) Na punkcie tych pieluch można dostać bzika zanim się je w ogóle zacznie używać ;))))) Już się nie mogę doczekać przesyłki z moją śliczną Charlie Banana :) A zadowolona mina Kajtusia chyba mówi sama za siebie, że wielorazówki są super :) Jeszcze raz buziaki dla 8-miesięcznego Kawalera :*****

    OdpowiedzUsuń
  2. Ola, to jest NAJLEPSZY FILM O PIELUCHACH WIELORAZOWYCH jaki widziałam (i jedyny;)). Przekonałaś mnie całkowicie do ich używania. Jak tylko będę miała na kim je wypróbować, na pewno się zgłoszę po kolejne informacje:))) Twoj Kajtuś jest cudny! Pozdrawiam z uśmiechem:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale się uśmiałam! :)))

    Cudnie, że propagujesz pieluszki wielorazowe. Może dzięki takim akcjom jak ta, ludzie przestaną się pukać w głowę, na informację, że ktoś pierze pieluchy. Mały ma 10 miesięcy, a nie widziałam u niego żadnego odparzenia. Nie używałam też nigdy żadnych kremów przeciw i po odparzeniach. W ogóle z kosmetykami jesteśmy na bakier, bo tu też żadnych, poza kremem na mróz nie używamy.

    Co do typów pieluszkowych, to już pisałam, że u nas wkłady pieluszkarni i otulacze flip. Lub tetra. Kieszonek mamy kilka i All-in-one jedno - też są OK.

    A u nas teraz etap kolejny - wysadzanie na nocnik. Z sukcesami :))).

    A jak idzie BLW? :) Tyt je rączkami aż miło - dziś makaron z sosem pomidorowym.

    OdpowiedzUsuń
  4. Boże...rewelacja! :)
    zapamiętam i we właściwym czasie na pewno skorzystam z podpowiedzi...

    OdpowiedzUsuń
  5. 4:34 - wskazówka do zrozumienia żartu: http://www.youtube.com/watch?v=tJuWdyq0ETA

    OdpowiedzUsuń
  6. Filmik bombowy! Szkoda, że nie powstał taki jaki zaplanowałaś ale mnie i tak zachęca ;) Mój bobas jest dopiero w drodze ale już myślę między innymi o pieluszkach. I mam parę pytań:
    - czy są jakieś rozmiary pieluszek czy są one uniwersalne i można ich używać już od noworodka?
    - czy jednak się zużywają po jakimś czasie?
    - ile takich pieluszek jest potrzebnych na jednego szkraba?
    - ok wiadomo po kupce trzeba od razu zmienić każdą pieluszkę nawet pampersa, ale jak jest z tymi wielorazowymi po siku? Też od razu czy chłoną wilgoć jak pampersy?
    - jak sprawdzają się pieluszki wielorazowe podczas wyjścia np. na zakupy czy do rodziny/znajomych? Z pampersem to fiu do kosza. A jak z wielorazowymi zwłaszcza po kupce? Czy nosisz ze sobą jakąś specjalną torbę na brudne pieluszki?
    - na aukcji do której lin podałaś są pieluszki z 2 wkładami? O co z tym chodzi? Czy te wkłady się wymienia?
    Może pytania wydadzą się dla niektórych głupie ale wybaczcie to będzie moje pierwsze dziecko a ja jestem w tym temacie zielona jak szczypiorek na wiosnę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. No dobra nie doczytałam wcześniej do końca :P i już sama odpowiedziałam sobie na 4 pytanie i na ostatnie. Ale i tak chciałabym jeszcze wiedzieć ile razy dziennie mniej więcej zmieniasz te pieluszki?
    Jeszcze raz pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Justysik - przez ciebie to całe szaleństwo! Trzeba było grzecznie jogę trenować zamiast z panią instruktorką omawiać zalety bambusa i eko rodzicielstwa ;) no ale kto znalazł dla Zosi śliczną Charlie Banana w motylki na Allegro? no kto? no wiadomo, ciocia Ola ;)
    Sunsette dziękuję za komplement. Jeżeli ten film zachęcił cię do eko pieluch, to normalnie chyba jednak będę kręciła kolejne. Spójrzmy na to z tej strony - gorzej już być nie może! ;)
    Sabina - ja też używam od czasu do czasu otulaczy z wkładami (najczęściej formowankami albo wkładami od kieszonek). Mam otulacz Flip jasnozielony i uważam, że jest super :) No ale nocnik to już naprawdę poważna sprawa! Kosmetyków też używamy mało, a tubkę z kremem do pupy męczymy chyba 4 miesiąc i coś czuję, że jej nie skończymy. Odparzenia widuję wyłącznie po kilku dniach na wyjeździe, kiedy używam jednorazówek. I dziękuję ci bardzo za polecenie Eko jednorazówek Babydream z rossmana! Od czasu ich odkrycia używamy w razie konieczności tylko ich (rzaaaaaadkie przypadki).
    No i przypomniałaś mi, czego zapomniałam dopisać do mojej listy "dlaczego warto"!!!! Bo zobaczyć minę osoby, której mówimy, że używamy pieluchy wielorazowej - bezcenne :D Mieszanina niedowierzania, zdziwienia i współczucia ;)
    Gooseberry - służę wszelką pomocą, kiedy potomstwo pojawi się na świecie! Łącznie z kawusią i warsztatami :)
    Anonimowy mężu - za dużo oglądamy Przyjaciół....
    BUZIAKI! Ola (jakbyście zapomnieli)

    OdpowiedzUsuń
  10. ps. jeżeli chodzi o samodzielne jedzenie, to marchewka jest niewidzialna, ale brokuły i ziemniaki lubimy bardzo (oczywiście i tak co drugi kawałek ziemniaka zostaje wepchnięty do oka ;); kurczak z rosołu również na tak! Ale do samodzielności to nam jeszcze daleko :) ale jest wesoło :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Vierrna - Kaju jest przewijany mniej więcej co 3 - 4 godziny. Po wstaniu, przed drzemką, potem k. 14:00, k. 17:00 i po kąpieli o 19:30. Na noc zakładamy mu od kilku tygodniu eko jednorazówkę z rossmana, bo niewiarygodnie dużo sika w nocy, a przestał budzić się na niektóre karmienia, więc nie mogę go przewinąć. Wrócę do wielorazówek w nocy, kiedy nie będzie na wieczór tyle jadł i tyle sikał. OD 7:00 do 19:00 zużywamy więc około 4-5 pieluszek.Aby robić pranie 2 razy w tygodniu wystarczy moim zdaniem kolekcja 17-20 pieluszek kieszonek (takich jak na aukcji i na zdjęciach). Czasami, jak wkłady nie są mocno przesikane, to zostawiam otulacz i wsuwam do środka tylko świeże wkłady.
    Kurcze, naprawdę chciałabym na wszystkie twoje pytania wyczerpująco odpowiedzieć i wtedy ten komentarz miałby z 10 stron:) Może jednak się zmobilizujemy i nagramy resztę filmów, w szczególności jak się przewija i co robimy z kupą! Od razu jednak napiszę, że wypady do znajomych, na zakupy - nie stanowi to problemu. Kieszonki, których ja używam wchłaniają stopniowo, dziecko ma uczucie suchości - nie ma tu różnicy. Rożnica jest taka, że chłonność kieszonki w pewnym momencie się skończy(wkłady zostaną przesikane), a pampersa jest nieskończona ;) Jak idę do znajomych to po prostu mam zawsze w torebce foliowy woreczek i zużytą pieluszkę zawijam i wkładam sobie do torby. Jak jest kupa, to już ciotka Justyna wie najlepiej jak to się kończy, bo Kajetan już 2 razy wylądował u niej w zlewie :D (papierek z kupą do ciocinego sedesu, a zużyta pieluszka do torby :))
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję Akacjo za odpowiedź :) coraz bardziej przekonuję się do tych pieluszek. I TAK! Nagraj te filmiki a niejedna mama ze mną na czele będzie Ci bardzo wdzięczna :D
    Pozdrawiam cieplutko w te mroźne dni :D

    OdpowiedzUsuń
  13. z niecierpliwością czekam na kolejne filmy i porady... a dziś raz jeszcze zafunduję sobie ten z posta :))) pozdrawiam cieplutko....

    OdpowiedzUsuń
  14. (Nie)Takie_Straszne_Jeżyce7 lutego 2012 06:38

    Najpierw sobie pomyślałam "Kupa i materiał...nieee...bleeee...skrobanie...fuuuuu..., powrót w lata 80." (myślę, że mojej mamie do dzisiaj śnią się rozwieszone tetry) ;), ale se wzięłam, poczytałam i doszłam byłam do wniosku, że to nie taka głupia sprawa. Tyle że rodzaj męski protestuje, ale może go jeszcze przekonam ;) Dzięki, Olek, za ten post. Jakby co, zgłoszę się na korki z tematu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Żadnego skrobania, Dominika!!! no i masz ci los, bede krecić kolejne beznadziejne filmy! już dzisiaj nakręciłam utylizację kupy :D trochę tam będzie trzęsło,. bo jedną ręką gmerałam przy gaciach, a drugą trzymałam kamerę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. (Nie)Takie_Straszne_Jeżyce7 lutego 2012 09:43

    Tak, tak, ja poproszę film z usuwania kupy, utylizacja swoją drogą, ale jak to usunąć z tej pieluszki :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Mimo, że ten etap tzn pieluszek mam prawie za sobą, to bardzo żałuję, że nie były tak popularne ze 3 lata temu. Jednakże z wielka przyjemnością przeczytałam Twój post i najbardziej rozwala mnie tekst o posikaniu w majtki....Masz poczucie humoru...
    Pozdrawiam Was!
    Twoja wierna fanka Kasia

    OdpowiedzUsuń
  18. Cześć, mam na imię Agnieszka :)))) Dopiero dziś nadrobiłam zaległości w czytaniu i oglądaniu akacjobloga (wcześniej uczyłam się do sesji zimowej :D) i zwyczajnie nie mogłam sobie odmówić pogratulowania talentu komediowego (należy Ci się co najmniej złota sowa w kategorii krótkiego metrażu nieanglojęzycznego <- zawsze mi się podobało to słowo, hyhy). Co do posta, to temat trochę nie z mojej działki, ale co się człowiek nowych rzeczy (na)dowie, to jego. Przy okazji przyłączam się do komentarza fanki Kasi apropos poczucia humoru, sama bym nieomal potrzebowała pieluchy, tak się przy tym fragmencie uśmiałam (pewnie dobrze kombinuję, że to Scarlett żałuje, że ich nie używała). No nic, czekam na dalsze wykłady. Materiał filmowy szczególnie mile widziany, może tym razem coś z nazwiskiem jako leitmotiv :)))) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  19. awwww, dzięki dziewczyny! Jesteście kochane i dodajecie mi skrzydeł!
    Miło mi donieść, że przewijanie już nakręciłam, a 2 dni temu zabrałam się za nakręcenie "teorii". I wyglądało to tak: "Hej, opowiem wam o trzech stylach pieluszkowania... [tajemniczy głos z offu: GAGAGAGA].. eeee, w a więc mamy pieluszki... [RARARA]... i jeszcze tego, co ja bredzę? [gagagaga... BAM... AAAAAAAAAaaaaaaa]. No i dałam sobie spokój, muszę poczekać, aż tata marudy będzie miał wolne ręce. Zapełnię mu je dziewięcioma kilogramami bobasa i wydeleguję do sypialni na naukę wspinania się po firanach. I wtedy w 10 min z moim naturalnym talentem do występów przed kamerą, nakręcę cały film! Trzymajcie kciuki ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Akacjo, polskie firmy szyjące kieszonki powinny Ci co miesiąc odpalać zyski z obrotu z filmiki które nagrałaś. Pewnie gdyby nie one, nie zdecydowalibyśmy się z małżem na pieluchowanie wielo a tak? tupię już nogami i nie mogę doczekać się kuriera który zapuka do mych drzwi i wręczy pudło 16 kolorowych kieszonek dla mojego synusia:)
    Dziękujemy i pozdrawiamy

    Filasia, nowa fanka Twojego blogu:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Witaj
    od kilku dni bacznie śledzę filmy na yt. Moja córa ma 9 miesięcy i niedawno mnie olśniło by wypróbować pieluchy wielorazowe. kupiłam kilka sztuk od znajomej - ale to będą AiO więc nie kieszonki. w sklepie - za jakąś chorą sumę kupiłam otulacz i dwie wkładki. zobaczę które lepiej mi się sprawdzają (pomyślałam że w razie czego może z tych AiO da się zrobić kieszonki...:P) i postaram się dokupić więcej. zacięłam się i chce spróbować:) ale mam pytania - widziałam na filmie o przewijaniu, że wkładasz dwie wkładki do kieszonki. rozumiem, że jedna nie wystarcza tak?Powiem szczerze, że zapach który może się wydzielać troszkę mnie przeraża;/ Czy pieluszki można prać z innymi ubrankami dzieci (takimi zwykłymi) - bo widziałam, że wrzucasz sliniaki itd. ja piorę przy dwójce dzieci codziennie i zastanawiam się czy mogę po prostu wrzucić pieluchy z innym praniem. jakich pieluszek używasz? Te które ja kupiłam to itti bitti i milovia. pytałam o pupus ui jakiś inne były jeszcze w sklepie ale dowiedziałam się, że są produkowane w chinach (na zlecenie polskich producentów) i niestety polarek często nie chłonie w nich - i siuski wypadają bokiem. więc mamy wkład kładą na wierzchu zamiast do środka. Czy tak jest faktycznie?

    pozdrawiam i proszę trzymaj za mnie kciuki:)
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiedzi na większość pytań znajdziesz w moich filmach :) Przepraszam za takie odesłanie, ale dzisiaj już 3 raz odpowiadam na te same pytania i zaczynam się zastanawiać, czy nie wycofać filmów z YT, bo wciąż piszę to samo w mailach...
      W skrócie, używałam (czas przeszły, dziecko odpieluchowane) głównie babyland: http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=21224077 oraz lulajbaby (znajdziesz na allegro). Tak, są to chinki produkowane na polskie zamówienie, ale niczego im nie brakuje. Każda pielucha na początku przecieka. Trzeba prać, prać, prać do skutku. Co do prania, to jest trudne pytanie, na które nie ma jednoznaczej odpowiedzi. Na poczatku prałam z ciuszkami, potem sam, bo zajmowały cały bęben. Czasami dorzucałam śliniaki... no różnie po prostu. Jak już mały więcej sikał i pieluchy były bardzo przesiąknięte, to jakoś nie miałam melodii na pranie ich z ciuszkami. Ale można eksperymentować. Pozdrawiam i trzymam kciuki :)

      Usuń
    2. nie kasować:) absolutnie nie:) zachęca przecież absolutnych laików i pokazuje co i jak. a Ci laicy nie maja o tym świecie bladego pojęcia. nie dziw sie więc, że oglądając filmy skupiają się na meritum - jak zakładać co z tym robic i w ogóle wszystko JAK.... a nazwy im potem szybciutko uciekają. a że ludzie pytają, znaczy, że oglądają:) dzięki Twoim filmom - moje dziecko sika w wielorazówkę i zjadło w końcu elegancko kurczaka :))) także dzięki i nie złość się:) lepiej napisz gotowe odpowiedzi, skopiuj, zapisz na pulpicie a potem tylko"kopiuj wklej". pzdr

      Usuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails