Zanim o raczkowaniu, słów kilka o rękodziele. Jak wszystko, nie wiedzieć kiedy, podporządkowane zostało małemu człowieczkowi. Nie chodzi o to, że czuję jakiś obowiązek, o nie. Po prostu dla tego małego gaduły chce się tworzyć. Ostatnio na przykład ozdobiłam osłonkę do łóżeczka. Była całkiem biała, a teraz ma ornamenty, które bardzo skutecznie odwracają uwagę Kaja od spania. Po co spać, skoro można szybko rzucić się na kolana i spróbować swoich sił w odrywaniu przyszytych literek ;)
A co do raczkowania... noc cóż, finał poniższego filmiku jest już moooocno nieaktualny! Już nie stawiamy ostrożnie łapki za łapką, nie przemieszczamy się w tempie kroczek/30 sek. Teraz młody człowiek biega po podłodze z napędem na cztery koła, dobiega do pożądanego obiektu (najczęściej wieża lub płyty winylowe), a następnie zapiera się rączkami i wstaje. Potem się przewraca i to jest najsłabszy punkt całego procesu ;)
Ale po kolei: z raczkowaniem było tak, że długo długo nic. Aż tu w 7 miesiącu Kajetan nauczył się klęczeć. Następnie zorientował się, że można się w tej pozycji nieźle rozhuśtać, a nawet przemieścić poprzez rzut na klatę. A potem było już z górki: najpierw prawa rączka do przodu i rzut na klatę, a już następnego dnia przyczyna istnienia lewej ręki również została odkryta. I od tamtego czasu rodzice musieli cofnąć się w rozwoju i przejść ewolucję wsteczną od Homo Erectus do Homo Czworakus i w tej pozycji gonimy młodego po mieszkaniu. Masażysta i fizjoterapeuta pilnie poszukiwany!
A oto zapis nauki (raczej dla koneserów):
A teraz zaśnij już dziecko, bo jak cię trzeci raz znajdę klęczącego i trzymającego się za szczebelki, to skaczę z okna. A mieszkam na 2 piętrze, więc jak założą mi gips udowy to ty będziesz mnie karmił. Poza tym muszę się dzisiaj japońskiego pouczyć ;)
ps. Filmy o pieluchach powoli powstają! A co tam, gorsze niż pierwszy film z tego cyklu na pewno nie będą ;)



Bobas jest uroczy no i podziwiałam umiejętności mamy:)
OdpowiedzUsuńRaczkowanie to jest to, co tygrysy lubią najbardziej :P
OdpowiedzUsuńA tak w ogóle, to zdolna z Ciebie bestia :D
:*
Dziękuję :)
OdpowiedzUsuń