czwartek, 2 lutego 2012

Zupełnie nie mam weny i ochoty...

... na blogowanie. Zapadłam w letarg, czekam na wiosnę. Zamiast tekstu, kilka zdjęć zrobionych przez ciocię Złotowłosą Migawkę :)


... a tu z pewnym zaprzyjaźnionym brzuszkiem:

i jego szczęśliwą właścicielką :)


A podobno dzieci nie lubią pozować. Ściema :)
Dzięki za sesję dziewczyny! 

3 komentarze:

  1. Się zdarza się! Też miewam wenowo-ochotowe braki :) Kajtek słodki jak miód. Mam nadzieję, że mój mail swego czasu doszedł, nie idąc na potępienie do skrzynki ze spamem :) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, Kajtuś to zdecydowanie urodzony model :))) To był super dzień! Zośce też się podobało, na co wskazywała jej wyjątkowa aktywność podczas sesji, hihi :DDD A jaką mamy cudowną pamiątkę :DDD Buziaczki :***

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiątka niesamowita, wpadajcie częściej :) Kiedy robimy pierwszą sesję młodej pary? :D
    Marchewko, mail doszedł oczywiście i czytałam go jak zwykle z ogromną przyjemnością. Tylko czasu zabrakło na odpisanie... ale się poprawię :) Pozdrawiamy z pięknym kawalerem i za komplementy dziękujemy!

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails