wtorek, 5 czerwca 2012

Rok temu 5 czerwca

Rok temu 5 czerwca, o godzinie 17:55 siedziałam na kanapie i jeszcze nie wiedziałam, że za 12 godzin moje życie całkowicie się zmieni. Na lepsze. Co robiłam tamtego dnia? Wygrzewałam się z rodziną nad jeziorem, marudziłam że ja dzisiaj na pewno nie urodzę i zastanawiałam się, czy ślady po ospie na moim brzuchu wyglądają obrzydliwie czy odstręczająco. Nie rozmyślałam nad zmianą w życiu, nad uczuciami, przyszłością i nad tym jak będzie. Na to był czas w nocy, kiedy wszyscy spali, a ja tylko przekręcałam się z boku na bok z gracją niedźwiedzicy i słuchałam miarowego oddechu Skoczka, który najwyraźniej wcale się nie martwił. Jedno jest pewne, w nocy z 5 na 6 czerwca oka nie zmrużyłam tylko przeżyłam coś, co trudno opisać słowami. Przyszedł na świat syn.



I z okazji tej zmiany, zmiana na blogu. Bo dużo się zmieniło i ja się zmieniam i blog się zmienił. I już się tak bardzo nie boję zmian, jak kiedyś.


5 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogi Kajtusiu, wszystkiego najlepszego z dalekiej Słowacji. Tak tak, my tu też czytamy wasz blog i z niecierpliwoscia czekamy na każdy wpis. My, czyli kolega ze szkolnej ławki, małżonka Katka - "velka faninka" tego blogu i mała Matilda, która też pozdrawia choć ma zaledwie 3 dni. :)

      Usuń
    2. Marcin!!! 4 lata w tej samej ławce, ale się wzruszyłam od rana. Niesamowita niespodzianka! Dziękujemy za życzenia! Nawet nie wiesz jak się cieszę, że jesteście z nami(choćby wirtualnie). Warto pisać bloga :) Gratuluję narodzin córeczki! Przed Wami cały ten rok, który jest jak jazda na rollercoasterze. Czasami godziny ciągną się niemiłosiernie, a potem człowiek zdziwiony że to już tyle czasu minęło. I to wszystko co się wydarzy: pierwsze uśmiechy, pierwsze ząbki, raczkowanie, pierwsze kroki. Zazdroszczę wam tej perspektywy z jednej strony i cieszę się, że mamy ten rok za sobą jednocześnie :) Trzymam kciuki za przespane noce! Pisz częściej, a jak będziecie w Polsce, to pójdziemy na piwo do parku.. eeee... co ja gadam, nie te czasy :D To pójdziemy na spacer do parku z wózkami! O to to! ;)

      Usuń
  2. Kajtuś,

    minął rok odkąd przyszedłeś na świat i rozradowałeś swym istnieniem swoją Mamę Akację i swojego Tatę Skoczka. Wielu innym osobom też nadałeś życia sens i sprawiasz, że uśmiech nie schodzi z ich twarzy. Po prostu bądź, rośnij, rozwijaj się, powiedz "Mama", pokochaj nocnik, baw się, nie płacz w żłobku, nieś radość dalej!

    Słodki buziak!

    edi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Się wzruszyłam :) Za to należy się cioci Edzi rozkoszny buziak rozdziawioną paszczą - znak firmowy mojego amanta! MUA :*

      Usuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails