wtorek, 10 lipca 2012

30

Jeden przystojny lekko siwiejący mąż, jeden równie przystojny mały człowieczek, któremu przez gardło nie przechodzi słowo "mama", jeden kredyt hipoteczny na tetrazylion lat, jeden bulgoczący półterenowy wóz z naklejkami świnek na lusterkach i jedno stuletnie audi, które tylko wygląda na combi, nie dajcie się zwieść! (nie może być to combi, bo nic się w środku nie mieści). Poza tym tysiąc koralików, 3 kartony przyborów artystycznych, jedna maszyna do szycia, jeden stary aparat fotograficzny, który ma guziczek samowyzwalacza dokładnie tam gdzie ja czubek nosa, tysiąc różnych pamiątek, schowany w woreczku odświeżacz powietrza z pokoju, który wynajmował Skoczek, kiedy rodziła się nasza miłość, ulubione "Noce i Dnie" w pełnej wersji i złote serduszko od męża oraz marzenia o tym, jak jeszcze będę szczęśliwa, kiedy w końcu będę miała pewność co w życiu robić zawodowo i tą świadomością będę się rozkoszować w moim własnym ogrodzie. Z takim dorobkiem kończę 30 lat. Roweru się nie dorobiłam, piwnicy w której mogłabym go schować również. Ale generalnie jestem szczęśliwa.


Aha, z okazji urodzin śpiewał dla mnie Kermit. Kto jeszcze może to powiedzieć o swoich 30-tych urodzinach?!
***
Od 29 lat kolejne urodziny przyjmuję ze stoickim spokojem...


Tak było i tym razem. A co tam, niech się rodzice martwią, że mają taką starą córkę :D Pozdrawiam z tajemniczego ogrodu...

... i zza kratek. Tylko pamiętajcie - prison is a state of mind! :D Oczko do tych, którzy widzieli pewien satyryczny obrazek.


12 komentarzy:

  1. Haha, łysy Olek ;) Od razu mi się przypomina Twoja konkursowa fotka z bociankowego :DDD Najważniejsze, że wkroczyłąś w ten godny wiek szczęśliwa :) A jak już się dorobisz tej piwnicy na Łąkowej w Wiewiórku, to już w ogóle będzie mega wypas :))) Eeech, my kobiety przed 40-tką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no, dopóki nie przeczytałam, że jestem kobietą przed 40-tką, to całkiem godnie znosiłam te urodziny!!! teraz mam ochotę biegać spanikowana wokół bloku :D

      Usuń
  2. Droga Olu, z okazji okrągłej rocznicy urodzin, którą ja niestety też mam już za sobą, życze ci wytrwałości w dążeniu do wyznaczonych celów. Tak to już jest czas płynie nieubłaganie... pozostaje cieszyć się z nowych pomysłów Kajtka, Skoczka czy kolejnych własnoręczych produkcji, no a przy okazji spłacać kolejne raty hiperdupermega kredytu, którego pomimo comieśięcznych wpłat jakoś nie ubywa... przynajmniej ja mam takie wrażenie.
    Ale na szczęście rower mam... no dobra 3 rowery. 3 rowery i 30 lat czyli mogę zacząć zbierać na kolejny, problem w tym, że z czterema to już na bank mnie z domu wyrzucą ;D

    Pozdrawiam: ja, Pani z Mleczarni i nasz mały spioch-mlekopijca.

    PS: Ostatnio zapomnialem dodać, że my też pieluchujemy naturalnie :) no i w imieniu Mamy i Matildy dziekujemy za podsunięcie pomysłu z Cheeky Wipes, które zamówiliśmy prosto z UK bo tu nikt nigdy o nich nie słyszał. Jeszcze raz wszystkiego naj i dobranoc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogi Marcinie, spóźnione grubo w twoim przypadku, ale szczere życzenia urodzinowe składa nasza Trójca Świetna. Jak ci się któryś rower znudzi, to ja przyjmuję ;) najwyżej będę taszczyć na balkon, co to dla mnie, taszczę bobasa od roku, triceps mam już taki, że jak się oliwką wysmaruję, to mnie do zawodów kulturystycznych wezmą bez eliminacji :D
      Ja Ci życzę, aby rok pierwszy minął szybko i bez płaczu (bobasa i mamy) i żebyście już niedługo zdmuchiwali pierwszą świeczkę, bo wtedy jest naprawdę fajnie :)
      Co do Cheeky, to cieszę się, że rekomendacja poszła w świat, bo one są cuuudne! Obecnie połowę opakowania wykorzystuję do mycia bobasa-podłogi-krzesełka po jedzeniu. A co do pieluch, to pozostaje mi tylko wyrazić wielki szacunek, że używacie ich od początku, bo jak wiadomo noworodka przewija się dziennie tyle razy, że po 12 człowiek traci rachubę :) No ale plus tego taki, że za 4 miesiące uznacie pieluchowanie za śmiesznie proste i bezproblemowe (btw: w razie problemów piszcie, wszystkie rozwiązuję zaocznie niczym wróżka Kasandra). Ściskam Was!!! :)

      Usuń
  3. Olka ;-)
    zdrówka na duchu i ciele!
    Urodzinowo pozdrawiam....starsza:(:( Ania
    ps.
    Jak ja pozytywnie zazdroszczę Tobie tej "3" z przodu:):)....
    Życzę,aby życie układało się Tobie dokładnie tak jak w marzeniach....
    więc nie rezygnuj z roweru :):)
    Jesteś już tak super pod każdym względem,że nic nie musisz poprawiać
    tylko trzymaj tak nadal i żyj z całych sił!!!
    Uściski, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu, nie będę rezygnować, a co tam - rozdmucham sobie jeszcze te marzenia! Bóg będzie miał z czego schodzić ;) Twoje miłe słowa są bezcenne, dziękuję i również cieplutko pozdrawiam.
      ps.A dowodząc, że jednak nie jestem super pod każdym względem napomknę, że ja bardzo zazdrośnie zazdroszczę mojej kuzynce Marcie zdobycia "2" z przodu ;) Phi, młodzież!

      Usuń
  4. wszystkiego co najlepsze...
    pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  5. Marzeń spełnionych, pewności co do decyzji i najpierw piwnicy a potem roweru - co by nie zagracał! Najlepszego ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Gdybyś to czytał Boże, to wiedz, że strych również przyjmuję zamiast piwnicy! Wiatę też, nie jestem wybredna! :))) Pozdrawiam Joasiu!

      Usuń
  6. (Nie)Takie_Straszne_Jeżyce14 lipca 2012 04:16

    Wszystkiego najlepszego Olek z okazji Urodzin :) wielu radosnych chwil pełnych słońca, miłości, radości z życia rodzinnego i spełnienia marzeń. Niech Ci się wszystko w życiu udaje tak jak sobie zaplanowałaś. Pozdrawiamy serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty mi tu lepiej napisz, jak tam ci się bebe chowa :) a za życzenia pięknie dziękuję!

      Usuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails