środa, 12 września 2012

Crazy Lego Land

Czy 15-miesięczne dziecko potrafi bawić się klockami Duplo? To zależy jak definiujemy zabawę klockami. Nasze uwielbia przechylać wiaderko z klockami nad głową i wysypywać sobie klocki na twarz. Potrafi również w trybie ekspresowym zburzyć każdą konstrukcję. A jednak... dziwna sprawa, mimo wszelkich sygnałów braku gotowości naszego syna, klocków przybywa. A czy 33-letnie dziecko jest się w stanie powstrzymać od zabawy klockami? Chyba nie. Na początku Tata Skoczek troszkę jakby się hamował, niby że dla synka na przyszłość. Ostatnio jednak w ogóle się nie krępuje i bezwstydnie oddaje się zabawie  układając klocki w fantazyjne konstrukcje. Czy ktokolwiek mógłby się spodziewać, że z zestawu z Kubusiem Puchatkiem można ułożyć helikopter?!






Tato, jaka to jest wspaniała zabawa te kolorowe cosie!
Nadepnąłem na klocka!!!
Jestem w rozpaczy...
Ale nie aż takiej, aby nie pobawić się w "Gdzie Kajtuś ma język?" :)
Włosy też mam! Ucinam więc wszelkie insynuacje jakobym miał być, tak samo jak mama, łysy do 2 roku życia!

Moją ulubioną konstrukcją z klocków był Kościół p.w. Świętej Dwójcy Zwierzęcej. Kazania Wielebnego Prosiaka były tak przejmujące, że zwierzęta ściągały z całej okolicy. Co prawda wyznawców było tylko dwóch, ale było również dwóch wolnych słuchaczy.

Wielebny zawsze tryska optymizmem...


Co niestety nie na wszystkich potencjalnych wiernych robi wrażenie.

Na szczęście sława Wielebnego prosiaka szybko się rozchodzi i wyznawców przybywa z każdym dniem. Bogu niech będą dzięki!


Drodzy parafianie! Zebraliśmy się tutaj, aby pomodlić się za wszystkich nieobecnych ze Stumilowego Lasu. Dzisiejsza zbiórka pieniędzy przeznaczona zostanie na pomoc samotnej matce Kangurzycy. Chrzciny Maleństwa odbędą się w przyszłą sobotę.  Módlmy się dopóki Wielki Destroyer nie dobrał się do murów naszej świątyni...


Cóż mogę powiedzieć na temat konstrukcji budowanych przez mego drogiego męża? Jako synowa najprawdziwszego wykształconego teologa, powiem tylko że The only one who could ever reach me, was the son of a preacher man ;)

8 komentarzy:

  1. Tak, tak, duże dzieci. Ja już wiem na pewno, ze będzie u nas kolejka:)Buziaki dla Waszej boskiej trójki!

    OdpowiedzUsuń
  2. hahaha, ale się uśmiałam nad wątkiem przewielebnego prosiaka, który tryska optymizmem i Destroyerem światyni :), a co do dużych chłopców - u nas przy pudle z lego zawsze są kolejki - tatuś z synkiem wyrywajką sobie klocki z rąk :)

    OdpowiedzUsuń
  3. :) K. ma super wielkie oczy.
    PS Czy Ty ten dywan wyciągasz tylko do zdjęć, że zawsze jest taki czyściuteńki? :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziewczęta, zemsta będzie słodka! Jak nam się urodzą dziewczęta w drugiej kolejności, do zakopiemy chłopaków w kwiatkach, wstążkach, lalkach i kolorze różowym! ;]
    A co do dywanu Renato, to oczywiście rozpracowałaś mnie. Dywan wyciągam jak tylko skończę iskać i kąpać dziecko, żeby też jakoś wyglądało na zdjęciach :D hehe, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja córka ( córka obecnie 15 i pół roku ) miała lego-duplo i uwielbiała te klocki. W zasadzie tylko tym się bawiła. Masę zwierzątek miała i non-stop budowała domki. Kajtuś na pewno dorośnie do klocków, ona największą jazdę na budowanie miała w wieku 3-6 lat. Z kościoła z radości oplułam monitor a wielebny mnie oczarował :D.
    Pozdrawiam Was serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak patrzę na to uśmiechnięte oblicze Wielebnego, to zaczynam rozważać konwersję na Prosiawianizm ;) Pozdrawiamy również!

      Usuń
    2. ps. wydaje mi się, że u chłopców okres zabawy klockami rozciąga się troszkę bardziej niż u dziewczyn. Myślę, że obejmuje lata 2- 89 ;)

      Usuń
  6. Oł dijer, ile włosów! :) Ciotka tęskni. Pannica także. Cmoxy :*:*:*

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails