piątek, 21 grudnia 2012

Wesołych Świąt od osiemnastomiesięcznego Gwiazdorka


6 grudnia 2012 roku mały pan T. skończył 18 miesięcy, równe 1,5 roku. Jak go tak sobie obecnie obserwuję to sobie myślę, pół żartem, pół serio, że ludzie mają dzieci właśnie po to, aby móc chwilkę ze swojego życia spędzić z takim właśnie uroczym malcem: trochę bobasem, ale już małym dzieckiem. Nie mówi, a świetnie się dogaduje, za mały a dosięgnie, udaje, że nie słyszy, kiedy mu wygodnie, ale dźwięk włączanego komputera obudzi go z najgłębszego snu. I naśladuje nas we wszystkim. Uważaj Tato Skoczku, kiedy od niechcenia rzucasz długopis na stół, bo mały obserwator 3 minuty później zaciągnie pudło klocków, aby po kolei - z wielką dziecięcą precyzją - wszystkie je na tym stole umieścić. Czy Ty przypadkiem nie jesteś za mądry?! ;)
A inne dzieci? Kiedy całował Jasia w główkę i kiedy nadskakiwał pannie Zosi, to ja byłam posikana. Wspomnę tylko, że Zofię obdarował nacenniejszymi znaleziskami z mieszkania cioci: smoczkiem, pilotem TV oraz klockami Lego, a na koniec ubrał ją w czapkę :D Słodycz (choć momentami marudna tak, że chciałoby się uciec do Laponii...)






Z asystentką sesji :)

Ach, te piękne oczy...


 WESOŁYCH ŚWIĄT! :)



wtorek, 18 grudnia 2012

To ty Kaj, czy ja Kaja?

Mój śliczny Gwiazdorek-Mikołajek już wysyła się po rodzinie, a wkrótce na blogu jego świąteczne zdjęcia. Tymczasem wracam myślą do własnego dzieciństwa za sprawą starego albumu, który przeglądaliśmy ostatnio ze Skoczkiem. Tak się cieszę, że te zdjęcia istnieją i dziękuję za to rodzicom! Dlatego pstrykam, pstrykam, wduszam nosem ten cholerny guziczek samowyzwalacza, żongluję obiektywami, ładuję na okrągło stare baterie przewaliwszy uprzednio mieszkanie w poszukiwaniu ładowarki, marzę o obiektywie za 10 tysięcy i... robię zdjęcia mojemu małemu przystojniakowi i nam wszystkim! Na pamiątkę. Kiedyś będzie z tego wiele radości i wiele wzruszeń, a ubaw co najmniej taki, jaki dziś mamy oglądając moje zdjęcia z dzieciństwa.

Dzień przed narodzinami mojego brata.

Pierwsze urodziny.

Ostatnimi czasy najczęściej wyglądam tak oto. Łatwo mnie poznać :)

 My też zasługujemy na zdjęcia. Nasze odbicie w łazienkowym lustrze. Za chwilkę wyjdziemy na firmową "wigilię". Cudownie jest móc wyjść gdzieś razem, być gdzieś tam we dwoje.


Fotomama Ola pozdrawia wszystkie ganiające za swoimi małymi pięknościami z aparatem mamy,  próbujące uchwycić każdą cudowną chwilę, czasami kosztem nie brania w niej udziału. Na nieskończone wzruszenia i piękne wspomnienia.


niedziela, 9 grudnia 2012

Kuku w słoju



Małymi krokami idziemy w stronę świąt...






LinkWithin

Related Posts with Thumbnails