wtorek, 18 grudnia 2012

To ty Kaj, czy ja Kaja?

Mój śliczny Gwiazdorek-Mikołajek już wysyła się po rodzinie, a wkrótce na blogu jego świąteczne zdjęcia. Tymczasem wracam myślą do własnego dzieciństwa za sprawą starego albumu, który przeglądaliśmy ostatnio ze Skoczkiem. Tak się cieszę, że te zdjęcia istnieją i dziękuję za to rodzicom! Dlatego pstrykam, pstrykam, wduszam nosem ten cholerny guziczek samowyzwalacza, żongluję obiektywami, ładuję na okrągło stare baterie przewaliwszy uprzednio mieszkanie w poszukiwaniu ładowarki, marzę o obiektywie za 10 tysięcy i... robię zdjęcia mojemu małemu przystojniakowi i nam wszystkim! Na pamiątkę. Kiedyś będzie z tego wiele radości i wiele wzruszeń, a ubaw co najmniej taki, jaki dziś mamy oglądając moje zdjęcia z dzieciństwa.

Dzień przed narodzinami mojego brata.

Pierwsze urodziny.

Ostatnimi czasy najczęściej wyglądam tak oto. Łatwo mnie poznać :)

 My też zasługujemy na zdjęcia. Nasze odbicie w łazienkowym lustrze. Za chwilkę wyjdziemy na firmową "wigilię". Cudownie jest móc wyjść gdzieś razem, być gdzieś tam we dwoje.


Fotomama Ola pozdrawia wszystkie ganiające za swoimi małymi pięknościami z aparatem mamy,  próbujące uchwycić każdą cudowną chwilę, czasami kosztem nie brania w niej udziału. Na nieskończone wzruszenia i piękne wspomnienia.


2 komentarze:

  1. Nasze kartki też się już wysyłają po świecie :) A łatwo z wszędobylską Zofią nie było, oj nie ;))))) ps. Ty Łysolu :DDDDD

    OdpowiedzUsuń
  2. (Nie)Takie_Straszne_Jeżyce19 grudnia 2012 02:43

    U nas od marzenia o nowym obiektywie jest szanowny archeolog, on je kupuje, ja tylko trzaskam zdjęcia, mniej lub bardziej udane ;) pewnie się narażę Skoczkowi, ale patrząc na Twoje fotografie z dzieciństwa, już wiem, do kogo szanowny Syn jest podobny :D

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails