niedziela, 20 stycznia 2013

Laurki dla pięciu babci i jednego dziadka

Cóż może być słodszego i piękniejszego (w kategorii Dzień Babci, Dzień Dziadka, Dzień Matki, Dzień Ojca itd.) niż laurka? Przysięgam, że będę zbierać każdą, którą dostanę, założę na to specjalną teczkę, następnie segregator, karton, a potem kupimy większe mieszkanie, aby pomieścić kartony. Trudno będzie też znaleźć lodówkę pod ścianą obrazów i będę męczyła wszystkich czytelników mojego bloga skanami wszystkich genialnych prac mego Pabla (jak mi Skoczek naprawi skaner...). Bójcie się ;)

Właśnie wspólnymi siłami stworzyliśmy pierwszą w życiu laurkę dla babci i dziadka. Pączek niestety tego doniosłego wydarzenia nie zapamięta, ale od czego jest narośl na mojej twarzy zwana aparatem fotograficznym? Zabawa była super, chociaż o ile umazana tuszem rączka była ekscytującą niewiadomą, o tyle zielona stópka wzbudziła ewidentny niepokój mojego artysty. Zaraz po dokonaniu uroczystego odbicia wręczył mi ściereczkę i kazał sobie umyć stopę :)





Efekty wspólnych wysiłków:

 Jeszcze kwiatki wręczyłem oprócz laurek. Czyż taki widok nie rzuciłby każdej babci na kolana?


Reszty całusów, uścisków i przytulasów nie uwieczniono, bo ciasnota, wariujący aparat, ciasnota i aaaaaa... Buziaki dla moich babci :*

A tak było w zeszłym roku.

ps. Jeszcze przepraszam siebie i wszystkich za nieostre zdjęcia. Przy tak ruchliwym dziecku i/lub egipskich zimowych ciemnościach (nie używam prawie w ogóle lampy), nie jestem w stanie za każdym razem zrobić ostrego zdjęcia. Co mnie dobija, bo nic mnie tak nie wkurza jak nieostre zdjęcie ;)



7 komentarzy:

  1. Jak zwykle ubawilam sie czytajac tejst,ale w zasadzie musialabym pisac to samo przy kazdym poscie;)
    Laurka wyszla cudnie i tym bardziej zaluje,ze nie zrobilysmy:( No zapomnialam kurcze,no!A myslalam ze bede pamietac...

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowne :) Ja już Zośki w tym roku nie męczyłam kartkami dla babć, bo dosyć się dziewczyna wycierpiała przy kartkach świątecznych ;p Ale w przyszłym roku też na pewno będziemy tworzyć :))) buziaczki dla Pablo :*
    ps. na razie jestem w szale szycia skrzydełek na girlandę :DDDD

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas załatwia wszystko przedszkole, choć prezentacja nastąpiła drogą skejpową :) Natomiast o ile pamiętam w pierwszym roku życia też robiliśmy laurki, w drugim koszulki z naprasowanym kolażem ze zdjęć wszystkich wnuków :) Kolejnych nie pamiętam. W tym roku był słoik oblepiony masą solną, pomalowany i z dżetami oraz kwiat z krepy. Tylko jak tu podzielić między babcię i dziadka? Kwiat wiadomo dla babci - flakon dla dziadka? będzie pełnił funkcję popielniczki hehe

    OdpowiedzUsuń
  4. Kawaler jak widze spisal sie na medal, ale co tu duzo gadac, najbardziej wzruszyly mnie w tej donioslej chwili te kawalerowe rajtuzki. No, landrynek, no! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marcheweczko, jak miło, że jesteś :) Co do odzienienia, to wiesz, przebierał się, wybierał, te spodnie nie, te skarpetki nie, jakby się tu ubrać tak, żeby było i wygodnie i szykownie i heart-melting??? No tylko rajtuzki!!! ;)

      Usuń
  5. Oż łał, skąd Wy żeście uzbierali aż 5 babć?! Macie 3 żyjące prababcie? :) Tylko pozazdrościć!
    /Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzy cudowne prababcie w świetnym zdrowiu, niczym te łanie po łące hasające jak zające ;) naprawdę mamy szczęście! Aż sobie i Pączkowi zazdroszczę takiego błogosławieństwa!

      Usuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails