piątek, 17 maja 2013

Kaczy puch

Trafniejszego określenia tej obłędnej fryzury, niż ta zastosowana przez Złotowłosą Migawkę nie ma. A każdy pyta: kiedy pierwsze strzyżenie? Najchętniej nigdy. Bo kiedy ten mały człowiek wstaje z drzemki, trochę niezadowolony, całkiem zaspany, odrobinę spocony z tymi włosami na sztorc postawionymi, aż się proszącymi, by je ręką przeczesać, tu przygładzić, tam przyklepać... to serce mięknie. Niech jeszcze przez chwilę będzie małą kaczuchą.


Te piękne zdjęcia wykonane ręką cioci Kasi (poza jednym zrobionym przez Skoczka), która nie tylko użyczyła talentu, ale też najmniejszego modela :)




8 komentarzy:

  1. Och nie! Nie obcinajcie wcale! Zapuszczajcie do szyi! Polskie dzieci płci męskiej obcięte na 2 cm wyglądają zbyt poważnie jak na dzieci i mało uroczo.Włosy to ozdoba!

    Bardzo ładne zdjęcia. Szczególnie to ostatnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzyła mi się fryzura jaką miał Skoczek dziecięciem będąc - taka niesforna gęsta pieczarka. No cóż, do tego raczej nie dobrniemy, ale obcinać - póki co - nie obetniemy! I niniejszym dziękuję wszystkim dziewczynom za komentarze pod tym postem utwierdzające mnie w przekonaniu, że nie ma się co śpieszyć.

      Usuń
  2. :) Nasz William, z racji rodzaju włosków, chodzi do fryzjera już jakiś rok, co dwa, dwa i pół miesiąca. Jutro jedziemy znowu... a nie jest łatwo, o nie :) Zawsze zabieram dodatkowe górnocielne ciuchy dla niego i dla siebie (bo wyłącznie na maminych kolanach możliwe jest cokolwiek). Jeździmy do pań o anielskiej cierpliwości, przyjmują w normalnym domu, z krzesełkiem z kierownicą, z bajkami jakimi się chce, z puszczaniem baniek mydlanych i wszystkim, co tylko... A matka i ojciec zabierają ze sobą zawsze na tę okazję dla syna tabliczkę mlecznej czekolady Lindt :) ... Do dozowania w trakcie ... Ku ukojeniu mocno zszarganych nerwów ...
    Ach te syny!... :)
    Kaczorek piękny!
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach bo twój William Marcheweczko, to ma włosy z moich snów :) Te geny, te geny!

      Usuń
  3. Pewnie, że nie obcinaj. My naszemu smykowi obcięliśmy dopiero jak w oczka zaczęły włazić. Miał takie włoski jak Twój, więc pierwsze strzyżenie wypadło gdzieś po drugim roku. Matko, ależ mi się serce krajało. Dostałam do rąk INNE dziecko. Dziecko nie było dzieckiem a chłopczykiem! Ale był już czas. Teraz ma trzy latka i dalej strzyżemy dopiero jak w oczka zaczną włazić. Nie ma się co spieszyć. Naprawdę poczekaj. Sama będziesz wiedziała kiedy iść. To wasza decyzja. Ty rodziłaś - Ty decydujesz. Kropka.
    Justyna (z Suwałk)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudownie, to mi się podoba :) Jeśli założymy, że obetniemy wtedy, kiedy zaczną wchodzić w oczy (a jak widać na zdjęciach - z przodu nie rosną w ogóle), to mamy jeszcze przed sobą kilka lat miziania kaczego puchu. I w to mi graj! :D

      Usuń
  4. Zauroczona BLW obejrzałam chyba wszystkie Twoje filmy na YT i zwiedziłam pół bloga - i powiedzieć mogę teraz najszczerzej na świecie że uwielbiam to miejsce! Świetnie się Ciebie czyta, banan na buzi przy każdym poście gwarantowany :D Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :) również pozdrawiam!

      Usuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails