poniedziałek, 27 maja 2013

Mój dzień, dzień matki

Cały świat obchodził go wczoraj, a ja dla odmiany dzisiaj. Bo właśnie dziś po raz pierwszy w życiu uczestniczyłam w obchodach Dnia Matki w naszym żłobku. Biegłam na uroczystość w takim tempie, że mało spódnicy nie zgubiłam po drodze. Kto by pomyślał, że w liceum miałam jakaś marną tróję za sprint?! Potem odtańczyłam i odśpiewałam z dziećmi trzy piosenki, puściłam beksę, kiedy Martusia (chyba 19 miesięcy) powiedziała wierszyk dla wszystkich mam (jak wiadomo my jesteśmy na etapie "titi źadziom" ;),  dostałam własnoręcznie stworzony portret, laurkę i wraz z synem skonsumowaliśmy największą ilość ciasta drożdżowego. To raczej nikogo nie zdziwiło, zawsze ostrzegałam, że trudno nas wykarmić.
Jednym słowem: było cuuudownie! Już nie mogę się doczekać, kiedy Skoczek będzie mógł wziąć udział w Dniu Ojca. Warto było w nocy nie spać, warto było 6 godzin rodzić, warto było. Bo na samym końcu dociera do mnie ta cudownie pocieszająca i zalewająca ciepłem serce myśl, że dla Niego ja jestem najważniejsza na świecie.
Oto ja:

W lewym dolnym rogu jest tati. To informacja dla mało spostrzegawczych!
A to już laurka dla mnie:


A tak wieszaliśmy pierwsze poważne dzieło  na lodówce:



4 komentarze:

  1. Oj,Olka ja już patrząc na Was się wzruszam...więc
    sobie wyobrażam jaki cudowny był TEN dzień ;-)
    Dopiero "wczoraj" obchodziłam moje święto w przedszkolu z synami...a w niedzielę otrzymałam wydruk z usg z moim "wnusiem" ...i to dopiero było wzruszenie. Mój mały Jakub...26 lat :) będzie Tatą.
    Jak cudownie być Mamą na każdym etapie życie naszych dzieci....a babcią ...o tym napiszę potem.

    Całuski dla Kaja:* i uściski dla Ciebie,

    Wasza wierna czytelniczka, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :) W tym miejscu warto przytoczyć wesołą anegdotę z ostatniego pobytu u babci/prababci Stanislavy, Mistrzyni Słowa, która obserwując Kajka westchnęła "No jak to jest, że człowiek te wnuki bardziej kocha niż własne dzieci..." Hihi. Sorry tato. Aniu, gratuluję wielkiego szczęścia :)

      Usuń
  2. Aż mi się łezka w oku zakręciła, taka trochę wzruszona, a trochę zazdroszcząca - bardzo mi się marzy to wszystko, o czym piszesz! Wszystkiego dobrego dla Was :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ jeśli to marzenie, to na pewno się spełni. Ja uważam, że marzenia się spełniają :)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails