poniedziałek, 28 października 2013

Jesienią 2013

Jeździ na dziowerku, je maladynki, zbiera gzibki, pije siorypki. Jest trochę chory i pani doktor badała jak Masza misia. Mówi poplosze kiedy chce pić i dziekuje, kiedy skończy jeść. A jak mi daje kwiatki to domaga się buziaki, buziaki, Mamusia buziaki! Aha, no i wielki sukces: nie nosi już pieluchy :)




















































I jeszcze z rodzicami w parku...


























Piękny październik :)

6 komentarzy:

  1. Twarzowo chłopakowi w arafatce trza przyznać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to mówią: ładnemu we wszystkim ładnie ;)

      Usuń
    2. Good looks run in tha family, right? ;D

      Usuń
  2. Piękna jesień, cudne fotki i odjazdowe kalosze babci. Miło popatrzeć!

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulujemy braku pieluchy! My powoli zaczynamy walkę z wiatrakami, tzn pieluchami:) Wiem, gdzie jest nocnik, wiem jak się siada i że tam się robi sisi, ale niekoniecznie chce mi się to robić:( Buziaki!

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails