wtorek, 5 listopada 2013

Dyniaczek

Święto Dyni w żłobku uczciliśmy godnie. Dyniaczkowy kołnierzyk wyszedł spod zdolnych rączek prababci a netoperz to już moje dzieło. No dobrze, poza skrzydłami ;) Czy to nie jest najpiękniejsze pomarańczowe słoneczko na świecie? No jest!

 Po imprezie Gacuś uciekł i jest widywany od czasu do czasu na osiedlowych drzewach. Może wróci za rok i to z rodziną, kto wie...






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails