wtorek, 19 listopada 2013

Sztuka recyklingu czyli stare nowe spodnie dresowe


Mamy dzieci, które uczą się życia bez pieluchy, a do tego jeszcze chodzą do żłobka, stają pewnego dnia w obliczu zaskakującego problemu. Siedemnaście par spodni dresowych to za mało! Na jednych wylądowała kanapka, drugie zostały obsikane, trzecie okazały się za krótkie, czwarte jednak są brudne, a piąte zostały po raz kolejny obsikane. A na dokładkę "ciocia Natalia" ze żłobka mówi mi rano, że ona się nie podda i prosi o 6 par spodni na zmianę. Tak wyglądał szalony proces rzucania pieluchy ok. 2 miesiące temu. Ale jak wiadomo, potrzeba matką wynalazku! Wynalazek ten nie jest na miarę koła, ale jednak pozwolił mi oszczędzić kilkadziesiąt złotych. Wzięłam 4 pary za krótkich spodni dresowych i uszyłam z nich dwie całkiem nowe pary. Jedna z nich na zdjęciach poniżej.



Chciałam też dodać łaty sórzane, które nie tylko byłyby ozdobą i spajały obie warstwy w jedną, ale też miałyby funkcję praktyczną. Nietrudno sobie wyobrazić dwulatka sunącego po podłodze na kolanach. Niestety nie dałam rady ich przyszyć. Albo skóra była z gruba, albo ja miałam tępe igły. Albo i jedno i drugie. A tak wyglądały na modelu:



A tak przy okazji - kolejka to u nas pełnia szaleństwa. Po raz kolejny przekonałam się, że Skoczek powinien zostać projektantem i testerem zabawek! Niesamowite, co potrafi zrobić z pudła pełnego torów i akcesoriów. Zdjęcia tego nie oddają, tym bardziej że najlepsze kompozycje powstają, kiedy nie ma światła do robienia zdjęć.




3 komentarze:

  1. hej,czy te dodatkowe akcesoria do torów typu niebieski i czerwony most kupiłaś na allegro? właśnie poszukuję...a przerobione spodnie to strzał w 10!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karol kupił całe pudło używanych torów na Allegro, od prywatnego sprzedawcy. Dlatego jedyne co mogę poradzić, to... szukać :)

      Usuń
  2. No spodnie są świetne! Może wkrótce i ja spróbuje coś przerobić dla Poli. Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails