środa, 12 lutego 2014

Lokopywa!

Panie i Panowie, jedyna w swoim rodzaju, fenomenalna, nowatorska i bezkonkurencyjna... interpretacja Lokomotywy J. Tuwima (oraz innych dziecięcych utworów)! Wiersza, który uważam za szczytowe osiągnięcie polskiej poezji dziecięcej, wiersza dzięki któremu polskie dzieci uczą się mówić. Wiersza, który nigdy nikomu się nie znudził. Nam również nie :)




I pomyśleć, że Tuwim napisał go w tak trudnym dla siebie okresie życia. Okresie nagonki, strachu i przytłoczenia rzeczywistością. Bezdzietny, zaszczuty ze względu na swoje żydowskie pochodzenie, a jednak tak wciąż genialny!

2 komentarze:

  1. Po latach to będzie piękne wspomnienie...
    Kaj uroczy :*
    Widzę w Nim .... mojego wnusia Antosia (dziś 4 tyg.) za dwa lata.
    Jestem jednak pod wrażaniem i już w moim słowniku na zawsze będzie " pupa sa ":):)
    Pozdrawiam Was serdecznie, Ania

    OdpowiedzUsuń
  2. Również pozdrawiamy ! moim ulubionym wyrażeniem z początków nauki mowy jest "dadony lota" czyli lody zrobione z danonków :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails