niedziela, 30 marca 2014

Ciepła niedziela

Zwyczajna, wiosenna, ciepła niedziela. Niby nic szczególnego, ale jak słońce zaczyna świecić, a temperatura zbliża się do dwudziestu stopni, a jeszcze moi piękni chłopcy są blisko i do pracy iść nie trzeba - jest idealnie. Czasie, zatrzymaj się, proszę.

































Za 300 lat, jak już znajdę czas, odkopię się z wszelkich zaległości, skończę remont, a potem urządzanie mieszkania (za 2 dni dwa ważne wydarzenia: urodziny cioci Karoliny i nowe kuchnie Ikea! Can't wait!), wydłużę dobę o 4 godziny, zacznę wychodzić z pracy o 16:00, to wyedytuję film, do którego materiał dzisiaj zbierałam. Jest tam wiele zabawnych dialogów i mnóstwo mojego słodkiego dziecka.
Dzisiaj pokazał mi rurę na "budowie" i pyta: Mamusio, czy to jest peryskop? :D
A przedwczoraj wskazuje paluszkiem swoje zdjęcie sprzed roku w czapce Mikołaja, kiedy lizał lizaka-świąteczną ozdobę choinkową i pyta dziadka:
- Dziadku, a dlacego Katuś je cukierka?
- Hm, no nie wiem, chyba mama Ci dała.
- Mama dała?
- No chyba.
- Mama osalała!

Mamusia jest dumna :) I spłakana ze śmiechu,

niedziela, 16 marca 2014

Senna, wietrzna, leniwa niedziela

I taka sytuacja.


























Dialog dnia:
- Mamusio, to jest moje kocyk?
- Tak.
- A dlacego to jest moje kocyk?
- ?
- To jest moje Peppa. Cem moje kocyk :(
- Ale pożyczyłeś tatusiowi, bo się źle czuje.
- Ja pozycyłem? Cemu?
- Bo taki jesteś uprzejmy.
- Aha. Taki jestem?

Tak po prawdzie, to ja tatusiowi pożyczyłam, w imieniu syna, ale niech ten splendor spadnie na niego.
No i tak to jest, jak się pogoda zepsuje na weekend. Ale nie narzekam, zbieram siły przed ciężkim tygodniem i trzymam kciuki za kolejny weekend. Miłego niedzielnego wieczoru :)

wtorek, 4 marca 2014

Hulajnoga po raz pierwszy i Kociak

Zima była łaskawa tego roku, na hulajnodze jeździliśmy w lutym! Oczywiście potomek trenował w domu. Poza tym pierwszy w życiu deser w Kociaku (raczej nie powtórzymy tej przygody, Astra za 7 czy 8 zł w takim lokalu mnie obraziła). A na prawdziwy filmowy deser - mój personal shopper w akcji. Oto pamiątka z zimy.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails