sobota, 16 sierpnia 2014

Na ogórki

- Ojojoj, już mam tak niewiele siły - powiedziała moja 80-letnia babcia Stasia i zaprowadziła prawnuka do swojego ogródka, który uprawia samodzielnie, aby poszukać ostatnich ogórków (że zaprawiła je tego samego dnia chyba nie muszę pisać). Wprawne oko kogokolwiek,  kto miał cokolwiek do czynienia z ogrodnictwem oceni ile trzeba mieć siły, żeby coś takiego stworzyć. Każdy dzień zaczynamy więc od krótkiej modlitwy: Panie Boże, spraw, aby znaki na niebie i w lustrze nie kłamały... Spraw, abyśmy mieli te geny. I jak to ktoś powiedział na cudownym weselu,  w którym udział braliśmy zaledwie przedwczoraj: Babcia Stasia podepcze nam setkę, jak nic. Będą to kroki postawione w kierunku ogórków :)



 - O zobac mamusio, jaki smieszny ogólek! Wygląda jak delfin.























Dzieciaczki pozują :)
I moje absolutnie ulubione zdjęcie. - Kajuś, uśmiechnij się dla mamusi.
No i mam :D


2 komentarze:

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails