niedziela, 24 sierpnia 2014

Warsztat Papy Smerfa

Smerfy przeżyły u nas ostatnio niezwykły renesans. Na wakacjach u babci były jedynymi oglądanymi po kąpieli bajkami. Do tego znamienitego come backu przyczyniły się prezenty urodzinowe od cioć: książki, karty, chatka Papy Smerfa oraz nowa seria odcinków Lato Smerfów, którą kupiłam miesiąc temu. Okazało się jednak, że u nas Papa nie zajmuje się tradycyjnym doglądaniem niebieskiego stadka (może dlatego, że brakuje nam stadka?!). W naszym domu się przebranżowił. Uznał, że poprzednia działalność bytu nie zapewnia i postanowił zdobyć porządny fach. Uległ kazaniom Skoczka o tym, że nie ma to jak uczciwy mechanik. Teraz Papa naprawia Kajetanowe resoraki i rakiety (rakietą przemieszcza się według Kaja Gargamel, więc jej cykliczne naprawy są wprost konieczne). Wyobraźnia taty Skoczka i jego pomysły na zabawy nigdy się nie kończą :)




Doszłam ostatnio do wniosku, że dziecko nasze ma bardzo praktyczny kolor włosów. Łatwo go wypatrzeć na placu zabaw w tłumie innych dzieciaków :]


























- Dzień dobry, ile kosztuje wymiana silnika w rakiecie?
- Eee, 4,11 poplosę.
- Proszę.

Takie ma ceny Papa Smerf, a warsztat na pełnym wypasie! Przyjmuję zapisy na roczny przegląd!

6 komentarzy:

  1. No tego się po Papa (Papie? ;P) Smerfie nie spodziewałam. Normalnie Smerf orkiestra ;) Bosko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A tu mega faza na strazak sam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ten to jest niekończące się zauroczenie... a może prawdziwa miłość?!

      Usuń
  3. Słodki chłopczyk:) U nas faza niezmiennie na traktory z przyczepą a u Olka obecnie na smoki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No w takim razie, wiem, co powinna kupić sobie mama, aby zdobyć szacunek i podziw syna :) http://allegro.pl/legginsy-getry-galaxy-smok-smoki-swag-i4539223226.html

      Usuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails