poniedziałek, 8 września 2014

Idealne przedpołudnie z samą sobą

Tak na szybko potrafię wymyślić 2 wspaniałe sposoby na relaksujące przedpołudnie.

1. Jestem sama. Chłopcy poszli robić fajne rzeczy (no bo przecież nie będzie to pełnia szczęścia, jeżeli będę mieć świadomość, że jeden obgryza paznokcie w pracy, a drugi w przedszkolu). Zostałam w domu, leżę na kanapie z widokiem na drzewo na podwórzu, piję kawę, jem śniadanie, czytam książkę/gazetę.

2. Jestem sama. Chłopcy robią fajne rzeczy. Jestem w City Center Poznań lub innym centrum handlowym lub w rodzinnymi mieście biegam po ulubionych sklepach. Generalnie: shopping.

W ostatnią sobotę chłopcy postanowili podarować mi scenariusz numer dwa :) Misja brzmiała: kostium kąpielowy i wyposażenie kosmetyczki na wakacje. Po ponad 2 godzinach przymierzania kostiumów, zapoznawania się z ofertą H&M Home oraz powolnym, bardzo powolnym, a nie wyścigowym, zwiedzaniu chyba największego istniejącego Rossmana (z działem dziecięcych ciuchów, salą zabaw i fryzjerem!) udałam się na zwieńczenie tego idealnego przedpołudnia. Usiadłam przy stoliku w kawiarni i jeszcze raz, w powolnym tempie obejrzałam wszystkie zakupy, przeczytałam etykiety, powąchałam kosmetyki... Ach :)
Na marginesie dygresja: kocham Rossmana za serię Aletrra - naturalnych kosmetyków. Krem pod prysznic, który kupiłam zawiera Bio Olej sojowy, Bio Wanilię, Bio wyciag z pomarańczy. NIE zawiera: barwników, aromatów, koserwantów, silikonów i parafiny. I to za mniej niż 10 zł. BOMBA! A pachnie tak, że można oszaleć :)


Potem przylazły trolle, jeden zlizał mi gorzką czekoladę z eklera, a drugi zeżarł eklera.


Ale ten pierwszy jest niestety tak piękny, że wszystko można mu wybaczyć. Drugiemu też od kilku lat nie mogę się oprzeć ;)

No i zabrali mnie na spacer na Stary Rynek, więc zasadniczo byłam kontenta, bo dostałam nowy deser :)


Kończę pisać, zamykam walizkę i idziemy z bobasem nr 2 spać! Skoczek spać nie idzie, bo jego mama nie pozwoliła mi dziś wyjść od siebie bez kilograma jabłek za nic mając tłumaczenie, że tydzień nas nie będzie. Karol zje! No to ja idę spać, a Karol, no cóż, niech je jabłka!

ps. I jeszcze cytat weekendu:
Wies mamusio, na tej benzynie jadłem z dziadkiem hot-dogi z kepczuchem!
Przede mną nic się nie ukryje :)

ps. 2 I jeszcze dygresja na koniec. Niebieskooki trzylatek w koszulinie z kołnierzykiem i koszyk grzybów to ni mniej ni więcej, ale + 10 do charyzmy i dodatkowy czar "Zauroczenie starszej pani". Na krótkim odcinku 300 metrów zaczepiło nas kilka Pań nie mogąc się oprzeć takiemu zestawowi zapytując uprzejmie, czy te piękne grzyby zbierał ten piękny chłopiec ;) Bez grzybów nikt się nami tak nie zachwyca, więc to chyba głównie one!

2 komentarze:

  1. Uwielbiam Twojego bloga :) udanych wakacji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Barbie is always going to be a touchstone for everyone," Miller notes.
    ) "In a way the effort to be relevant to the young audience by putting in these references is futile because the references are so quickly outdated. The most popular celebrity commonly seen in this brand of Air Jordan shoe is Musician Lily Allen.

    Feel free to visit my web site :: discografia vasco rossi

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails