poniedziałek, 6 października 2014

Syrop czosnkowy

Post z serii: przydatne i ku pamięci.

Sezon na infekcje rozpoczęty, a pierwsza fala już chyba powoli przemija. Nie rozłożyliśmy się, mimo że Chowaniec poszedł do nowego przedszkola, więc podejrzewałam styczność z nowym zestawem wirusów.
Udało nam się. Chociaż to!
Od września do marca podaję małemu (z przerwami) syrop czosnkowy własnej produkcji, a jak zaczyna kichać wkraplam też witaminę C do wody/kompotu. Wierzę w ten syrop, naprawdę :) Przepis znalazłam kiedyś w inetrnecie i metodą prób i błędów wypracowałam swoją wersję.
























Potrzebujemy:
- główkę czosnku
- szklankę ciepłej przegotowanej wody
- ok. 4 łyżek miodu na początek
- sok z 2 cytryn

Czosnek przeciskam przez praskę, dodaję 4 łyżki miodu i dolewam ciepłej wody (nie wrzątek, ale woda musi być na tyle ciepła, aby rozpuścić miód), dolewam sok z cytryn. Mieszu, mieszu, mieszu i do lodówki na 24h. Następnego dnia odcedzam płyn, czosnek wyrzucam. Syrop już trochę się wyklarował przez tę dobę w lodówce. Wlewam z powrotem do słoika i próbuję. O Chryste Panie, wypaliło mi przełyk! :) w drugiej szklance w 1/3 ciepłej wody rozpuszczam więcej miodu i dolewam do syropu, żeby było jadalne. I voila. Serwujemy dziecku codziennie jedną syropową miarkę przed wydelegowaniem do przedszkola, łykamy osobiście dużą łyżkę, aby dać dziecku dobry przykład i tak konsekwentnie przez następne tygodnie. Na zdrowie! :)

6 komentarzy:

  1. :) dzięki. W końcu prosta alternatywa dla syropu z cebuli, który smakuje jak powinien tylko wtedy, kiedy nie jest zrobiony przeze mnie. Pozdrowienia i zdrowia życzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2x próbowałam zrobić syrop z cebuli. Za każdym razem zgnił, więc nawet nie chcę sobie wyobrażać jaką chemią ją zalewali na polu :/

      Usuń
  2. Olcia, wypróbujemy:) Patryk wprawdzie od dłuższego czasu nie choruje, ale nasza mała idzie niedługo do żłobka, to może nam to trochę pomoże:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawałam małemu jeszcze syrop Omega med odporność, ale ostatnio zrezygnowałam, bo jest drogi, a w składzie też głównie miód. Ja wierzę w czosnek :) My, mamy dzieci żłobkowych, musimy sobie radzić! Całusy :) ps. Ola niedługo idzie do żłobka?! Jak ten czas leci..

      Usuń
  3. Czy trzyma go Pani w lodówce?

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyłączam się do pytania wyżej: czy to się trzyma w lodówce i daje dziecku zimny prosto z lodówki, czy w temp. pokojowej? Na ile mniej więcej wystarcza taki słój?
    /I.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails