wtorek, 27 stycznia 2015

Nie rodzę! (ale zapraszam na warsztaty florystyczne :))

Nie rodzę:
... bo odczuwam głęboką niechęć zarówno do spóźnialstwa, jak i pojawiania się znacznie przed czasem. Jak się umawiamy na konkretny termin, to się proszę trzymać.
... bo najwyraźniej dziecko czuje presję otoczenia na wyjście i sobie myśli, że tu czeka jakaś banda oszołomów i w macicy bezpieczniej;
... bo lekarka mówi, że nie rodzę;
... bo planuję zakup nowych kolorów zpagetti i wydzierganie dywanika do sypialni;
... bo Skoczek się boi porodu, a ja jeszcze bardziej, więc jednak spróbujemy to przeciągnąć do wiosny;
... bo żaden dzień nie wydaje się właściwy;
... bo jeszcze tylko jedną spokojną noc...
... bo tyle się nażarłam Duphastonu w ciąży, żeby ją podtrzymać, że najwyraźniej zapas we krwi starczy, żeby podtrzymać do czerwca;
... bo na dziś zaplanowałam smażenie z babcią faworków, a na jutro ozdabianie albumu ciążowego;
... bo stelaż od wózka nie umyty;
... bo mnie tak położona zagadała na KTG, że zapomniałam, że powinnam mieć skurcze;
... bo ładnie mi z brzuchem, a więcej nie planuję go posiadać, więc Bóg pozwala mi się nim nacieszyć;
hmmm, jak się próbuję schylić, to się nie cieszę jednakowoż. Więc w sumie nie wiem o co chodzi. Zrobiłam sobie tak kosmiczny pedicure, że chyba wyląduję z wrastającym paznokciem u chirurga, zamiast na porodówce ;) No ale jak można zrobić sobie stopy w 39 tygodniu?!
Stóp nie można, ale jogurtowo-kakaową babkę ze starszym potomkiem jak najbardziej :)


 A tymczasem ogłoszenie parafialne! Zaprzyjaźniona mama z naszego przedszkola organizuje wspaniałe warsztaty florystyczne dla innych mam w swoim Mieście Kwiatów. Warsztaty przeznaczone są zarówno dla mam z niemowlętami, jak  i tych ze starszakami (dzieci mogą brać udział). To informacja dla wszystkich moich koleżanek na macierzyńskim, które sobie myślały kiedy były w ciąży "Jak nie będę chodziła do pracy, to w końcu znajdę czas na spełnianie swoich marzeń. Pójdę na kurs szycia, szybkiego czytania i układania bukietów!". I dla tych dziewczyn, które w centrum ogrodniczym zawieszały się na 30 min. przy różnych odmianach kwiatów rozmyślając, czy to do siebie w ogóle pasuje? Zapraszamy z Moniką na warsztaty :)

Tutaj więcej info:
http://www.miastokwiatow.pl/warsztaty-florystyczne-dla-mam-w-poznaniu/

fejsik:
https://www.facebook.com/events/932144676825920/




5 komentarzy:

  1. (Nie)Takie_Straszne_Jeżyce27 stycznia 2015 09:36

    "bo żaden dzień nie jest dobry", "bo jeszcze jedna spokojna noc" - skąd ja to znam ;D i w sumie w TYM dniu, w TEN wieczór zaczął się film, który chciałam obejrzeć, do tego najadłam się i napiłam (co opóźniło CC - "musimy poczekać 6h", "a jak mam nie urodzić przez 6h???"), a to była Wielka Sobota, czyli dupa ze świątecznego jedzenia, sałatek, ciast, mazurków, w zamian po dobie niejedzenia dostałam sucharki i kleik o zapachu starego peta ;D i, kochana, nie o warsztatach florystycznych marzę, ale o tym, żeby chociaż w kiblu poczytać Wysokie Obcasy albo Twój Styl! ;) ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzuszek jest piękny, więc trzymaj ile się da ;)
    powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  3. No laska jesteś niesamowita w tej ciąży...na pewno na drugim kończysz???;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś nikt nie bierze na poważnie naszych zapowiedzi o zakończeniu procesu prokreacji ;) ale plan jest prosty: wykluwamy Olgierda, wyprowadzamy na prostą i rozpoczynamy projekt: zwiedzanie świata :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. (Nie)Takie_Straszne_Jeżyce29 stycznia 2015 07:06

    To jeszcze załapiesz się na zwiedzanie Parku Wilsona ze mną ;)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails