poniedziałek, 16 marca 2015

Fotelowa misja i mądrości trzylatka

Na początku chciałam robić zdjęcia Kajowi tylko przez pierwszy rok, aby móc zaobserwować ten najbardziej niesamowity postęp, tę zamianę z noworodka w małego chłopca. Tak mi się spodobało, że kontynuuję już 4 rok. Olgierd oczywiście również będzie śledzony na każdym kroku, a jego rozwój dokumentowany. Mam już też niezły materiał porównawczy z fotografowania Kajetana.
Stuknął nam miesiąc razem, ciągnął się jak flaki i jednocześnie szybko minął. Nie wiem, jak to wytłumaczyć. Z niemowlakiem doświadczam jakiegoś zakrzywienia czasu... Tradycyjnie nie rozczulam się nad małymi  stopami i nie wczuwam się w każdą chwilę myśląc "Już nigdy nie będzie taki malutki". Dzięki Bogu, nie będzie! Trzygodzinne maratony wieczornego usypiania skutecznie zniechęcają do idei niemowlęctwa ;)

Czekam na malutkiego chłopca (pomieszanego z bobasem), który majaczy mi gdzieś na horyzoncie dwunastego zdjęcia.
A to pierwsze. 

 Pierwsze zdjęcie Kaja:

Zobaczymy jeszcze, czy konwencję zachowam, czy może wymyślę coś nowego. Mam kilka pomysłów, ale też kusi mnie robienie porównań z Kajem.

I Kajetan: 3 lata i 9 miesięcy. Piąteczka :)























W drodze na salę zabaw w City Center.
- Cy to tu idziemy? Telaz? To tu właśnie? Na tę salę? Hurra! Ciesze się, wiesz? Naprawdę się cieszę! To teraz? Tu? Na pewno? Kocham cię mamusiu!
- Ja też cię kocham! Tak tu idziemy, teraz.
- A wies, dziadek też ma salę zabaw! Więksą. I zjezdzalnia tam jest, taka więksa. Cy ty też będziesz piła kawę jak dziadek?

Wieczorową porą, po wyjeździe mojej mamy.
(płaczliwym tonem)
- Dlacego babcia nie moze z nami tu być? Ja chcę z babcią iść spać :(

Kontakty.
- Może zadzwonisz do dziadka i opowiesz mu, co widziałeś w muzeum? - zachęcam.
- Do mojego dziadka ukochanego?!
- Hehe, no tak.
- No nie mogę, wies... Bo jestem spajdermelem, a one nie mówią. Bo mają taką maskę. 

Kiedy serce matki puchnie i eksploduje.
Przy obiedzie, po zrobieniu pieszo ok. 6 km na spacerze.
- Dziękuję mamusiu, ze zrobiłaś taki pyszny obiad. Juz prawie zjadłem wsystko.
(beczę)


Wieczorem, mówimy sobie dobranoc.
- A telaz idz sobie zlobić śniadanko mamo, chleb z dzemikiem*. I sobie odpocznij, nie będę wołał. Telewizję sobie pooglądaj.

*konfitura z wiśni Babci Stasi. Wszyscy jesteśmy uzależnieni.

Halloweenowo.
Kajetan wchodzi do mnie do łazienki  w piżamie szkieleta, więc ja szybko reaguję i sypię tekstem wampira z jego ulubionej strasnej piosenki.
- Welcome to my house! - rzekłam.
- Nie! Ty nie mozes być wampirem.
- Dlaczego?!
- Bo nie mas skrzydłuch.

Łe! ;)
Jakie polecacie buty sportowe do baaaaardzo długich spacerów?

8 komentarzy:

  1. ..ale te dzieci szybko rosną :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham te dialogi!!!! :) Też beczę, ale ze śmiechu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobni:) Słodkie to wspólne zdjęcie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super chłopaki! :) spóźnione gratulacje, niech Olgierd zdrowo rośnie!

    Co do trzygodzinnego usypiania... Jeśli mogę coś polecić, to u nas pomoglo 'pacco' coś jak becik (u nas kompletnie mie działał), tylko duuużo mniej luźne, wręcz powiedziałabym coś na kształt kaftanu bezpieczenstwa... Wiem, brzmi okrutnie ale nie jest..! Nasza Malucha nie spała w dzień w ogóle, po 6 tyg i opowieściach koleżanek o stosowamiu pacco zdesperowana postanowiłam spróbować. Malucha jak była ruchliwa i non stop przeszkadzała sobie machaniem łapkami zaczęła spać jak aniołek a my w koncu odetchnelismy. Stosowalismy pacco aż skończyła 4,5 mca (refleksy zaniknely) a Mała śpi teraz spokojnie w śpiworku (ma aktualnie pół roku).
    Nie wiem czy w pl można coś takiego dostać... To jest stronka: www.pacco.nl i kliknij: inbakerdoek. Nie jest to tani zakup, ale nas uratował przed odejsciem od zmysłów... i od tej pory chwalę go po wszystkich odpustach ;))

    Pozdrawiam, Kraksa

    P.S. udało się zdobyć książeczkę o kreciku??

    OdpowiedzUsuń
  5. Słodziaki! Wspólne zdjęcie - idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Do spacerów polecam buty do biegania, u mnie świetnie się sprawdzają. A maratony zasypiania przestały frustrować jak opracowałam technikę przytrzymywania stron książki stopą:-) i tak idzie stronmka za stronką, młode zasypia a ja zadowolona, że poczytałam.

    Pozdrawiam, Gosia S.

    OdpowiedzUsuń
  7. ale jak? jak? jak? gdzie można zobaczyć to na foto? przydałoby mi się to rozwiązanie, ale jakoś tego nie widzę... :P

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails