piątek, 1 maja 2015

A biegaj sobie

No nie przechodzi mi wciąż przez gardło: nie biegaj, nie wariuj, nie skacz. Tylko nie krzycz jakoś mi wychodzi, a to tylko dlatego, że w pokoju obok śpi bobas. Kiedy widzę tę radość, to naprawdę jest mi wszystko jedno.




Dzięki gościom popołudnie było cudowne, a jeszcze rano dzień zapowiadał się tak fatalnie. A tak dzieci miały towarzystwo do zabawy, rodzice okazję do pogadania,  a ja mogłam kogoś podkarmić. Bo mam w  sobie coś z Monici z Przyjaciół. Always the hostess, always the hostess ;)
Dzieciaki zjadły zdrowe desery, a tata Łukasz zdrowe ciasto gryczane i o dziwo, nie było żadnych skarg!




A teraz czas na zdjęcie dnia.
Nadałam mu tytuł "Oh boy, Oh boy, Oh boy, it's a GIRL!" :)))))


5 komentarzy:

  1. Ale sympatycznie! 100% życia w życiu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna impreza, fajne fotki :) a czy the Hostess moglaby podac przepis ns desery i na ciasto? Dziekuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  3. Ciasto już kiedyś wrzucałam na bloga, o tu jest przepis: http://srebrna-akacja.blogspot.com/2013/06/pszenno-gryczne-ciasto-z-rabarbarem.html
    a deserki to po prostu warstwowo: konfitura z wiśni, jogurt grecki, jagody, kakaowa eko granola z Rossmana. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciasto było pyyyyszne (oblizuje się) :) Mina Olo na zdjęciu bezcenna. Uwielbiam :*

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails