wtorek, 17 listopada 2015

Zdrowy fastfood istnieje!

Wydziergałam go dla Krzysia, dziecka, które miało szczęście w boskim losowaniu i trafiło pod skrzydła wspaniałych rodziców :) I skończyło rok! 
Jednak nawet ważniejsze jest to, że jego mama ukończyła ten rok! Nie ustanę w promowaniu postawy, że po pierwsze gratulacje, kwiaty i uściski należą się tej, która na 12 miesięcy porzuciła pracę zawodową, przebranżowiła się, upchnęła swoje potrzeby w cień, obrała nowe cele, priorytety i wywróciła rytm swojego życia w dzień i w nocy (przede wszystkim w nocy!) i przeżyła ten rok najlepiej jak umiała - mamie dziecka. Po 12 miesiącach mogła z dumą zamówić tort, poinformować tatę dziecka 4 razy gdzie ma po ten tort jechać i okazać światu swojego Jasia, Maksa, Krzysia, Misia, Anię, Tosię, Zosię...
A to dziecko, jakie cudo! Ślicznie ubrane, uśmiechnięte. Trzyma łyżeczkę w dłoni i trafia nią w tort. Daje buziaka babci, pokazuje gdzie lampa, a gdzie piłka. Robi kosi-kosi, tańczy do znanych melodii, schodzi z kanapy tyłem, a nie na główkę, przynosi Misia Tulisia, jak się o niego poprosi. Mówi mama, tata, baba. Wie, jak robi konik i owca, na którym zdjęciu jest babcia Miecia, a na którym dziadek Jasiu. Cały sztab ludzi dołożył cegiełkę do tego wspólnego sukcesu, ale jednak ONA zrobiła najwięcej. A często była sama całe dnie, całe noce. Kiedy mówiła, że zajmowała się dzieckiem, to miała na myśli, że bawiła się z dzieckiem, 4 razy przebrała je w ciągu dnia, bo dwa razy się przesikało, a dwa razy ubrudziło przy jedzeniu, nauczyła wysyłać całuski, odkurzyła mieszkanie, poszła  na spacer i zakupy, a była mżawka i dziecko zrzucało czapkę z głowy co 3 minuty,  wróciła, zrobiła obiad, wstawiła pranie, w czasie drzemki przeczytała 20 stron książki, zapisała dziecko na basen i się na ten basen spakowała... i jakoś czas zleciał. To wszystko zrobiła ona, mama.   
- Co dziś robiłaś, kochanie? 
- Nic, byłam z małym na spacerze, spał 2 godziny, zjedliśmy obiad...
Nic? Jak to nic! Kochana, matko, którą znam lub nie znam, zrobiłaś kawał dobrej roboty! Najlepszej na świecie! I założę się, że na obiad nie zaserwowałaś hamburgera :) Bądź z siebie dumna jak paw i mów wszystkim: To moja zasługa, jestem świetną matką! 

Wiem, że się powtarzam, już podobny wpis kiedyś (prawie dokładnie rok temu) umieściłam. Jednak, jak w amerykańskich poradnikach, ważne rzeczy trzeba powtarzać kilkukrotnie, aby się dobrze utrwaliły ;)

Kochana Edi, wszystkiego najlepszego z okazji ukończenia roczku! A dwa lata,to dopiero będzie ubaw.






Przepis na gwiazdkę - zakładkę do książki znaleźć można TU. Haburgera robiłam niestety na oko :)



9 komentarzy:

  1. Ola! Ty jesteś wielka! Tobie należą się wszystkie nagrody świata za bycie cudowną matką a przede wszystkim wspaniałą kobietą, przyjaciółką, koleżanką. Jesteś super, kocham Cię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A Karol twierdzi, ze jest tylko jedna matka gorsza ode mnie. Matka Madzi z Sosnowca :D ale ja się nie przejmuję! Dzieciary mają brudne kurtki, a ja i tak jestem super :))) a jakie obiadki serwuję ! Buziaki kochana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy komentarz jest kwintesencją moich myśli o Tobie :) Dziękuję, dziękuję, po stokroć dziękuję! Dzięki Tobie, kochana, bycie Mamą jest jeszcze piękniejsze i... smaczniejsze :) Hamburger jest obłędny, książka i zakładka na pewno zostaną wykorzystane po otrzymaniu przez naszego Syna od losu wszystkich dwudziestu zębów mlecznych (idą trójki, a On choruje, nie śpi, ma wysoką gorączkę, zalewa go katar, jest jak z krzyża zdjęty i jak się ten koszmar nie skończy, to przegryzę sobie samej tętnicę i wreszcie się wyśpię, do diaska!), ale i tak najważniejsza jest pamięć, Twoje zaangażowanie i pozytywne myślenie. To ciepło na sercu warte jest każdych kalorii :P Jeszcze raz dziękuję! To byłam ja - matka Edi.

      Usuń
    2. :*
      U nas dziś pierwszy dzień, kiedy nie utonęłam w smarkach :) Jeszcze tylko 4 miesiące katorgi i jesteśmy na kolejnej prostej. Buziaki, dasz radę!!!! Love you too!!!!

      Usuń
  3. Nie wpadłam jeszcze na wydzierganie hamburgera, choć mam już pełno lodów, ciastek i owoców :D ale już wiem co dziś wydziergam. Dzięx za inspiracje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja obecnie dziergam torcik szwarcwaldzki :)))

      Usuń
  4. Pięknie napisane! Powinno wisieć.. no właśnie gdzie..? wszędzie! Wkleję Twój wpis na fb mogę? o, wszyscy tatusiowie powinni to przeczytać..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie mi bardzo miło! Nieś w świat matek dobre słowo, moja droga :)

      Usuń
  5. Trafione w 10! Pamietam jak Twoj poprzedni wpis trafil do mojego serca. Brawo, po prostu pieknie powiedziane :) pozdrawiam,
    Marta, sercem Poznanianka

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails