środa, 16 grudnia 2015

BLW - odsłona druga!

Za drugim razem w BLW wszystko jest dla mnie łatwiejsze poza jedną rzeczą. Trudniej mi znieść bałagan :) To znowu ten sam syndrom, o którym już mówiłam w ostatnim filmie na YT (link). Chciałabym przeskoczyć pewne etapy, bo wiem jak wyglądają kolejne. Wiem, że za kilka miesięcy Olo będzie używał łyżki i nie będzie tak mocno bałaganił. Z Kajem nie wiedziałam co mnie czeka za zakrętem, więc nie byłam taka niecierpliwa.  Z drugiej jednak strony za chwilę nasz bobas pójdzie do żłobka i już nie będzie tego codziennego mycia podłogi.
Tak czy inaczej z dumą rzec mogę: Olgierd ma 10 miesięcy, stałe pokarmy je z własnej nieprzymuszonej woli od 3 miesięcy, a ja nie kupiłam ani jednego "słoiczka". Olo je wyłącznie posiłki przygotowywane przeze mnie, moją babcię lub mamę.
W żadnej dziedzinie nie jestem radykałem i w tej również. Wbrew restrykcyjnej regule BLW, która zakazuje karmienia dzieci łyżeczką, ja to jednak robię. Bo gdybym nie robiła, to nie mógłby jeść np. zup czy jogurtu. Ale pilnuję, aby codziennie jadł nie tylko to co podaję mu na łyżeczce, ale również jadł warzywa, owoce, przekąski samodzielnie.  Wydaje mi się, że najważniejsze to to, aby poznawał najróżniejsze smaki.
Po tym przydługawym wstępie pragnę pozdrowić Agatę :) i zaprosić na film:


7 komentarzy:

  1. Nie dziwię się, że wywalił marchewkę! Mądry chłopak:) Dziękuję:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsze jest to, że Kaju już zdążył nam wszystkim obrzydzić marchewkę. Można śmiało powiedzieć, że z gotowanej marchwii rezygnuję raz na zawsze ;)

      Usuń
  2. A czy warzywa takie jak brokul albo kalafior kupujesz swieze czy dajesz synkowi mrozonki? Ja wlasnie zaczynam rozszerzac diete mojego dziecka i zastanawiam sie co jest lepsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem na etapie życia pt. "każde warzywo lepsze niż słodycze", więc nie zastanawiam się nad tym bardzo dogłębnie i kupuję to co akurat znajdę w sklepie. Kukurydza i brokuły są świeże, fasolka szparagowa na przykład mrożona. Pomidory od października do czerwca wyłącznie z puszki.

      Usuń
  3. A ja tak w kwestii bałaganu. Uwaga, "ciocia dobra rada" wypowiedzieć się ma wewnętrzny przymus. Polecam z pieluchy tetrowej zrobić kieszonkę między brzuszkiem a blatem. Zawiązujemy dzieciowi w pasie jak fartuszek, a resztę wykładamy z przodu na ramę i przyciskamy blacikiem. Kieszonka z przodu jak tralala. Spada tam sobie jedzonko albo na zapas można schować :) Wywalania na boki - nie opanowałam. Względnie prześcieradło na podłogę polecam. Strzepujemy i myk do pralki. Ewentualnie wypożyczalnia piesków jeszcze jako opcja ostateczna.
    Pozdrawiamy z Suwałk. Tu też śniegu niet, gdyby ktoś pytał. W sumie "biegun zimna".
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
  4. Oh! that was a cool post.I like it.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hey keep posting such good and meaningful articles

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails