wtorek, 16 lutego 2016

Walentynki '16

Poprzednie spędziłam sama w szpitalu, najgorsze Walentynki ever :( Nie chcę nawet ich wspominać. Właściwie sama nie byłam, bo z Olusiem, ale on miał wenflon wbity w głowę, co mnie jeszcze bardziej dobijało.
A Walentynki uwielbiam, bo choć teoretycznie powinny być każdego dnia, to jednak nie każdego dnia dostaje się kwiaty, liściki miłosne i małe upominki. Ja i tak mam Walentynki bardzo często, co weekend, kiedy Skoczek pozwala mi spać do 9:00. Mimo wszystko, to wspaniałe, że raz w roku człowiek stara się jeszcze bardziej i jest jeszcze lepiej. 


Gdzie mieszka miłość
Nie wiem
Może w uśmiechu
Czasem ją słychać
W śpiewie
A czasem
W echu



Kajetan wyznał mi miłość, a potem dowiedziałam się, że jedzie do Londynu z Zosią, bo Zosia jest zdrowa, a ja chora leżę w łóżku, więc wiadomo. Z chorą matką nie będzie leciał na wycieczkę ;) Zocha, szykuj się na przewodniczkę!
A Bubi to w ogóle tylko by się całował :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails