wtorek, 27 września 2016

Kaju opiekun

Jest taki odcinek Reksia: "Reksio opiekun". W tym odcinku Reksio przygarnia małego lwa sierotę i go wychowuje. Wspaniały odcinek! Po odcinku ze świerszczem, który zostaje przyjęty pod dach reksiowej budy i śpi w pudełku od zapałek (ulubiony odcinek każdego), ten jest najfajniejszy. Mamy w domu takiego opiekuna. W zasadzie może powinniśmy oddać mu ster w wychowaniu  Bubsona, pewnie lepiej to zrobi niż my ;)
Otóż historia była taka: jesteśmy sami w domu, tata pojechał na shopping. Wykąpałam trolle, uczesałam, posadziłam na kanapie i wręczyłam Kajowi pada z przykazaniem "jesteś didżejem, włączaj małemu bajeczki, najlepiej ioio". Poszłam robić kolację, wracam po 10 minutach i co widzę? Na  YT lecą ulubione bajeczki Olka z wozami strażackimi w roli głównej, a bobas usadowiony jest wygodnie na kolanach Kaja. Dokładnie tak, jak my go sobie sadzamy na kolanach. Tak go sobie Kajetan posadził, aby dobrze wejść w rolę. Czy ktoś jeszcze ma wątpliwości, że rodzeństwo ma sens?!  ;)
Oczywiście zwariowałam i natychmiast zrobiłam zdjęcie.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails