niedziela, 9 października 2016

Miłośniczka upcyclingu

Mam fazę na szycie i upcycling. Od tygodnia kroję stare swetry, zszywam koszule i kombinuję jakby tu zrobić, żeby się nic nie marnowało. To dlatego, że zapotrzebowanie na ciuchy jest ogromne! Musiałabym co dwa dni robić pranie, aby starczyło spodni i bluzek do przedszkoli i żłobków, a widoku suszarki z praniem w trybie ciągłym nie zniosę. Ja wiem, że kiedyś się nikt nie przejmował, a dzieciaki wyglądały jak w piosence "Every sperm is sarced" MP, ale w dzisiejszych czasach to nawet ja nie puszczę dziecka w brudnych ciuchach do placówki ;)
Robiąc porządek w koszu z materiałami znalazłam moje stare legginsy z czasów kiedy miałam na wadze inną cyfrę z przodu niż obecnie. Umówmy się, można ciąć, do tego nie wrócimy! ;) Dodałam szeroki ściągacz przy nogawce, odcięłam na wzór posiadanych już spodni i jest parka jak złoto.
Zwracam uwagę na mistrzów drugiego planu na jednym ze zdjęć :)









1 komentarz:

  1. Też uwielbiam upcycling, ostatnie co uszyłam to 10 wkładek higienicznych wielorazowych :) (szkoda tylko, że tak późno na to wpadłam). Wykorzystałam niemowlęce ciuszki po mojej starszej córce, takie co to z przodu plamy po BLW ;) ale materiał z pleców idealnie się nadawał :))) No bo skoro pieluszki wielo stosuję już przy drugim dziecku to czemu nie wkładki, podpaski... Oczywiście o komforcie noszenia chyba nie muszę wspominać :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails